Alfascreen jest rozbudowanym narzędziem analitycznym, idealnie sprawdzającym się w e‑marketingu. Jego obsługa jest łatwa, prosta i intuicyjna. Pomaga rozwijać Twój biznes w internecie.
Narzędzie na pewno wyróżnia się metodami pozyskiwania informacji. Jedną z nich jest mousetracking. Program rejestruje ruchy myszki odwiedzających. Ten sposób na pewno pomaga wielu osobom dostosować stronę tak, by była user firendly. Same informacje o kliknięciach nie przekazują pełnego obrazu tego, czy po stronie np. łatwo się poruszać. Dlatego ten moduł naprawdę pomoże zoptymalizować witrynę pod użytkownika. Kolejnym nietypowym rozwiązaniem jest tzw. moduł Map Ciepła. Pozwala on zmierzyć popularność elementów na stronie. W przejrzysty sposób możemy zauważyć najpopularniejsze elementy, klikane przez użytkowników. Idealne rozwiązanie gdy nie jesteśmy pewni, czy ważne elementy naszej strony nie uciekają użytkownikom. Alfascreen posiada także moduł SEO, który podpowiada, co można na stronie zoptymalizować. Oferuje także rozbudowaną statystykę, dzięki której możemy poznać liczbę odwiedzin i podstron, system, mapę lokalizacji, źródła odwiedzin oraz szczegółowe dane dotyczące ruchu na witrynie. Atutem Alfascreen jest część odpowiedzialna za e-commerce. Charakteryzuje się prostą obsługą, a dane pozyskane za jego pomocą są cenne i pomagają zwiększyć konwersję. Dowiesz się, jakie źródła odwiedzin są najbardziej dochodowe oraz które produkty sprzedają się najlepiej. Na graficznej wizualizacji zobaczysz, jaką drogą idzie kupujący od momentu wejścia na stronę aż do zakupu. Sprawdzisz wielkość przychodów i liczbę produktów na transakcję. Będziesz miał na wyciągnięcie ręki tak ważne informacje, jak lokalizacja kupujących, czas do zakupu i o wiele, wiele więcej. Alfascreen proponuje także moduł Realizacji Celów, dzięki któremu możesz skoncentrować się na kliencie i sprawdzić skuteczność swojego marketingu.
Jak korzystać z map ciepła kliknięć? Po wybraniu opcji Heat maps pod zakładką Usability, system nakłada maskę na podgląd strony, na której umieszczone są kliknięcia w formie kolorów. Dzięki temu w szybki sposób można podejrzeć, w które miejsca i w jakiej liczbie klikają odwiedzający. Można też sprawdzić rozkład procentowy kliknięć. Jakie informacje uzyskujemy w ten sposób? Dowiadujemy się, czy klienci przeglądają naszą ofertę, czy łatwo im się korzysta ze strony, a także jak popularne są dane przedmioty lub kategorie. Ułatwia to też promocję treści, na podstawie zebranych informacji łatwo stworzyć kampanię banerową czy bezpośrednie przejście do najpopularniejszych elementów. Informacje, które przedstawiają mapy ciepła, nie są rewolucyjne i można je uzyskać w praktycznie każdym systemie służącym do analizy. Jednak przedstawienie ich w formie graficznej umożliwia ich szybką analizę i porównanie.
Alfascreen oferuje ponad 16 narzędzi analitycznych. Do dyspozycji mamy moduł użytkowników, statystyki na podstawie mapy lokalizacji, informacje o źródłach odwiedzin, informacje o podstronach i systemie, audyt SEO, moduł optymalizacji, nacisk na frazy, słowa kluczowe, wcześniej wspomniany mouse tracking oraz mapy ciepła, informacje o przepływie użytkowników, dane o konwersji i realizacji celów, podsumowania i liczne raporty. Na stronie projektu możemy przeczytać, że aż 5 z tych modułów zapewnia optymalizację witryn pod wzrost sprzedaży i pozyskiwanie klientów.
Co odróżnia Alfascreen od Google Analytics? Przede wszystkim, nie korzysta z plików cookie. Identyfikuje użytkownika poprzez jego unikalne ID, które zostaje przekazane do odpowiedniego kodu JavaScript oraz Local Storage. Ułatwia to identyfikację użytkownika nawet wtedy, gdy wyczyści on dane swojej przeglądarki. Nie jest to możliwe w przypadku Google Analytics. Jeśli użytkownik usunie pliki ciasteczek, może zostać on źle zidentyfikowany. Powoduje to przekłamanie informacji przekazywanych w ramach systemu od Google.
Jak wyglądają darmowy pakiet Alfascreen? Możemy korzystać z dwóch aktywnych domen przy 15 tysiącach miesięcznej liczby odsłon, 10 pakietów Mouse tracking, mapy ciepła dla jednej podstrony, 10 opcji e-commerce oraz 10 celów.
Jak widać, Alfascreen to potężne narzędzie. Zarówno darmowa, jak i jego płatna wersja ma wiele do zaoferowania. Łączy skuteczny e-marketing z zadowoleniem klienta. Strategie, statystyki, konwersje – wszystko w jednym miejscu.
Jak z łatwością zarządzać komentarzami na wszystkich swoich stronach? Z odpowiedzią przychodzi nam Disqus, czyli system sprytnego zarządzania opiniami internautów.
Narzędzie doskonale sprawdza się na wielu witrynach, niezależnie od technologii, która została użyta na stronie – doskonale działa zarówno w serwisie zbudowanym w HTML, czy tym opartym o CMS. Dostęp do komentarzy mamy zarówno z poziomu naszej witryny, jak i przy zalogowaniu się na stronie dostawcy usługi. Disqus instalujemy poprzez dodanie odpowiedniego kodu, lub korzystając z gotowych rozwiązań.
Siła Disqus nie drzemie tylko w prostym przechowywaniu komentarzy w wewnętrznej bazie danych. Posiada on także liczne udogodnienia, a także opcje widgetów na stronę. Możemy dodać element wyświetlający najczęściej komentowane artykuły, najaktywniejszych komentatorów oraz wiele innych. Na stronie projektu znajdują się narzędzia, które automatycznie generują kod wybranego przez nas dodatku. W ten sposób możemy umieścić wybrany element w dowolnym miejscu strony.
Ciekawym założeniem Diqus jest połączenie Engage ( zaangażowania) i Reveal (odłonięcia). Engage jest najbardziej popularnym systemem komentarzy. Zawiera w sobie wiele narzędzi, które pomagają mądrze zarządzać społecznościami na swojej stronie. Reveal natomiast to łatwe i efektywne narzędzie do reklamowania się, za pomocą którego możemy zarządzać swoimi zarobkami. W ten sposób Disquis pomaga przyciągać, budować i zarządzać naszą społecznością komentatorów, a także zarabiać.
To sprytne narzędzie umożliwia też zarządzanie komentarzami i ich moderacją. Możemy zdecydować, kto może komentować na naszej stronie, a już istniejące opinie możemy przeglądać w panelu administracyjnym. Zostają tam podzielone na grupy zależnie od ich statusu (zatwierdzone, oczekujące, spam, usunięte), a także są posegregowane według daty dodania. W system wbudowana jest wyszukiwarka, która znacznie ułatwia przeglądanie i zarządzanie komentarzami. Opiniami możemy zarządzać także z poziomu naszej strony. Mamy tam dostęp do prostych opcji moderacyjnych – przy wskazaniu komentarza kursorem oprócz nich pokazują się także podstawowe informacje o autorze.
Dzięki Disqus możemy utworzyć też czarną i białą listę. Możemy blokować użytkowników obrażających innych odwiedzających poprzez podstawowe okno dialogowe lub panel administracyjny. Przy tym drugim sposobie mamy większe możliwości – możemy nie dopuszczać osób według nazwy użytkownika, adresu e-mail, numeru IP komputera lub domeny. Możemy też zastrzec dane słowa. W łatwy sposób możemy dodać do filtra różne formy wulgaryzmów, poprzez wpisanie w odpowiednim miejscu symbolu „*”, reprezentującego dowolny ciąg znaków. Disqus ma też wbudowaną ochronę przed spamem. Filtr sam się uczy na podstawie komentarzy blokowanych przez moderatorów.
Serwis oferuje też opcję dodawania moderatorów poprzez panel administracyjny, a także ustawić opcje moderacji. Komentarze na naszej stronie mogą pojawiać się od razu lub czekać na zatwierdzenie, możemy wyłączyć możliwość komentowania treści po upływie danego czasu od publikacji, filtrować komentarze zawierające adresy URL lub obrazy Moderatorzy mogą być powiadamiani o pojawieniu się tekstu wymagającego moderacji albo ustalić ilość oznaczeń, który go blokuje.
To tylko kilka opcji dostępnych na platformie Disqus. To bogate narzędzie pomaga nam dostosować komentarze do własnych potrzeb, a także sprytnie zarabiać. Zaletami tego narzędzia jest podział na wątki, jedno konto, które umożliwia komentowanie w wielu miejscach, skuteczna ochrona przed spamem a także umożliwia ograniczenie liczby innych wtyczek. Niestety, w tym systemie nick nie odsyła do strony komentującego, tylko do jego profilu w Disqus, co może przeszkadzać niektórym osobom. Jest on też niestety dość ciężki i długo się ładuje.
Trzeba przyznać, że jest to naprawdę rozbudowane i sprytne narzędzie, które w pełni zasługuje na rosnącą popularność. Warto z niego korzystać na naszych stronach, ze względu na duże możliwości moderacji, zarządzanie wszystkimi komentarzami w jednym miejscu i spore możliwości dostosowywania. Niestety, szeroki wachlarz możliwości powoduje, że zanim komentarze na blogu się załadują, może minąć dłuższa chwila. Jednak może być jedno z najbardziej przydatnych narzędzi na naszej stronie.
Mądre planowanie pomaga zaoszczędzić dużo czasu i zautomatyzować niektóre zadania. CoSchedule to kalendarz, planer i program do notatek w jednym, zintegrowany z najbardziej popularnymi platformami. Posiada wiele opcji, takie jak kalendarz marketingowy (Makreting Calendar), planowanie dla mediów społecznościowych (Social Media Scheduling), zarządzanie procesami (Workflow Management), analizę nagłówków (Headline Analyzer) a także liczne integracje. Sporym atutem narzędzia jest kompatybilność z Wordpreseem.
Planowanie z CoSchedule jest bardzo proste. Wszystkie działania marketingowe umieszcza się w przyjemnym dla oka kalendarzu. Dzięki temu możemy mieć wgląd we wszystkie nasze działania w jednym miejscu. Okazuje się to świetnym rozwiązaniem do wizualizacji naszych pomysłów. Pomaga utrzymać konsekwencję i jednolite treści, a przede wszystkim umożliwia wykonywanie wszystkich działań, takich jak: planowanie, publikowanie oraz promowanie. Z kalendarza można korzystać metodą drag and drop. W ten sposób zmiana kolejności zadań i publikacji treści zostaje ułatwiona, a sam proces jest zautomatyzowany.
Dzięki CoSchedule łatwiej utrzymasz porządek podczas swojej pracy. Możesz w łatwy sposób podpiąć zadania i procesy do swoich treści, a także dodawać komentarze do swoich postępów. Pomaga to w komunikacji i ułatwia pilnowanie dat i deadline'ów.
Jedną z największych zalet tego narzędzia jest łatwe tworzenie treści dla wielu mediów. CoSchedule wychodzi krok dalej od większości planerów, które w przede wszystkim proponują udostępnianie tej samej treści na kilku portalach. Dzięki niemu z jednego miejsca możemy tworzyć content dla wielu platform: WordPressa, Evernote, Google Docs.
CoSchedule oferuje naprawdę wiele narzędzi do planowania. Jednym z nich jest kolejka, która ułatwia promowanie treści. Na stronie projektu możemy zobaczyć obietnicę wzrostu ruchu aż o 30% przy każdym udostępnieniu. Kolejkę można dostosować odpowiednio do swoich potrzeb.
Koncepcja planera i kalendarza nie jest niczym nowym i świeżym. Jednak połączenie tego wszystkiego w jednym miejscu i dodanie opcji tworzenia treści dla wielu platform stanowczo wyróżnia CoSchedule spośród innych narzędzi. Do wielu zalet możemy dodać przejrzystość interfejsu, łatwość obsługi i automatyczną zmianę godzin zadań przy ich przesuwaniu. Całościowy pogląd na zaplanowane treści pomaga utrzymać spójność treści. Jako dodatkową zaletę możemy wymienić bardzo dobrą kompatybilność z WordPressem oraz dostępność rozszerzenia dla przeglądarki Chrome. Dobra jakość idzie w parze z ceną – niestety, większość najważniejszych rozwiązań zastosowanych w CoSchedule wymagają dopłacenia. Projekt oferuje nam po trzy plany w dwóch kategoriach – indywidualnych i grupowych. Różnią się one zakresem usług, jakie oferują, ale też liczbą użytkowników oraz profili w social media.
W każdej, szczególnie rozbudowanej firmie, mądre planowanie publikacji jest bardzo istotne. Warto korzystać z inteligentnych, przejrzystych rozwiązań, takich jak CoSchedule. Liczne zalety udowadniają, że to narzędzie plasuje się w czołówce rozwiązań służących dla planowania. Bardzo dobrze sprawdza się w pracy zespołowej. Można zauważyć, że twórcy przywiązali wagę do każdego szczegółu. Największy nacisk został położony na miłą obsługę, a CoSchedule śmiało można zaliczyć do narzędzi user friendly. Interfejs przyciąga wzrok kolorami oraz zebraniem wszystkiego w jednym miejscu. Nie zapominajmy także, że to narzędzie pomaga zarządzać nam promocją. Osoby, które chcą więcej, łatwo znajdą coś dla siebie, gdyż wybór jest naprawdę szeroki, a ceny adekwatne do oferowanych usług.
Planowanie pomaga zbudować własną markę w sprytny sposób. Regularne posty w mediach społecznościowych są formą dbania o swoich odbiorców. Dlatego wiele publikacji warto planować z wyprzedzeniem. Tak samo jak kampanię reklamową, którą możemy zarządzać także przez CoSchedule. Jedną z najważniejszych cech tego planera jest bardzo przejrzysty interfejs, co nie zawsze jest spotykane w darmowych rozwiązaniach. Jego rosnąca popularność mówi sama za siebie. W internecie znajdziemy wiele przychylnych, szczerych opinii.
Korzystając z dobrego kalendarza i planera możemy zyskać naprawdę wiele. Dlatego pomyśl o przerzuceniu się z tradycyjnego umieszczania treści na zautomatyzowany proces, który da Ci możliwość przemyślenia wcześniej swoich treści, a także pomoże zaoszczędzić czas.
Treść w internecie powinna mieć wysoką jakość, być ciekawa i unikalna. Tę ostatnią cechę sprawdzi dla Ciebie serwis Copyscape.com. Pomoże Ci uniknąć kar od Google związanych z duplikowaniem treści. W kilku prostych krokach dowiemy się, czy stworzony przez nas content nie jest plagiatem. Narzędzie to jest powszechnie używane także przez duże firmy, by skutecznie bronić się przed kradzieżą treści.
Korzystanie z Copyscape nie przysparza trudności. Wystarczy wkleić swój adres URL. Po przetworzeniu informacji otrzymujemy raport o zduplikowanych treściach. Można śmiało powiedzieć, że podstawowa funkcjonalność jest naprawdę bardzo prosta w użyciu.
Osoby, które oczekują więcej, mogą skorzystać z opcji premium. W jej skład wchodzi Copysentry Protection – czyli automatyczne powiadamianie o pojawieniu się powielonej treści. Jest to bardzo atrakcyjne rozwiązanie. Czym się charakteryzuje Copysentry? W zależności od wybranego pakietu skanuje sieć raz dziennie lub raz na tydzień. Wyniki mogą zostać odpowiednio zorganizowane w zależności od Twoich potrzeb. Narzędzie skutecznie walczy także z mieszarkami – wyszukuje zmodyfikowane wersje Twoich treści. Możesz w łatwy sposób śledzić i zarządzać przypadkami plagiatu oraz Twoimi odpowiedziami na ten incydent. Wszystkie wyniki możesz dostosować do siebie, a nawet dodać wyjątki.
Copyscape posiada też płatną wersję Premium. Oferuje ona dużo przydatnych opcji. Jedną z nich jest możliwość poszukania plagiatu poprzez skopiowanie treści i wklejenie jej na stronę. Można także skorzystać z możliwości wyszukiwania zbiorowego – w jednej operacji masz możliwość sprawdzenia nawet 10000 treści. Umożliwia zarządzanie wykrytymi przypadkami plagiatu oraz swoimi odpowiedziami mailowymi w tej sprawie. Jeśli pracujesz w całym zespole edytorskim, możesz połączyć się z kilkoma kontami, by m. in. śledzić ich wyszukiwania. Wersja premium posiada możliwość ignorowania też niektórych stron, korzystania z API, a także umożliwia przechowywanie zasobów offline, by móc szybciej wyszukać przypadki zduplikowanej treści.
Strona projektu posiada bardzo prosty design, zarazem jest bardzo przejrzysta i łatwa w obsłudze. Znajdziesz tu liczne informacje na temat Copyscape, a także krótkie omówienie wszystkich produktów i pakietów. Możemy liczyć na pomoc od społeczności, a także informacje zawarte w FAQ. Na stronie znajdziemy też ciekawe artykuły dotyczące plagiatów. Można dowiedzieć się, czym właściwie jest to zjawisko, jak jemu zapobiegać, jak na niego odpowiadać oraz bogate źródła online. Strona jest dość rozbudowana i dostarcza dużo informacji naprawdę dobrej jakości. Dodatkowo, oferuje liczne banery, które możemy umieścić na swojej stronie. Dzięki nim możemy dać znać osobom odwiedzającym, że skutecznie walczymy z kradzieżami naszej treści.
Podsumowując, Copyscape posiada naprawdę wiele zalet. Jego użycie jest bardzo proste i skuteczne. Oferuje usługę, która jest bardzo ważna dla każdego twórcy treści – zarówno tego tworzącego autorskie treści, jak i tych czerpiących ze źródeł online, a to wszystko zupełnie za darmo. Oferuje też naprawdę ciekawe narzędzia w płatnych pakietach. Dzięki nim śledzenie duplikatów będzie jeszcze łatwiejsze i bardziej efektywne.
Copyscape jest bardzo proste w użyciu. Chętnie wykorzystuje się go w wielu miejscach, gdzie oryginalność treści jest bardzo ważna – nie tylko w marketingu internetowym. Warto umieścić go na liście stron, z których powinno się regularnie korzystać.
Gdy nasza treść jest zbyt podobna, działanie jest proste – trzeba ją przeredagować. Co jednak zrobić, gdy ktoś ukradł nasz tekst? Najprostszym sposobem jest napisanie wiadomości z prośbą o zmianę do osoby, która ją umieściła. Jeśli sytuacja dzieje się na forum, możemy poprosić o podanie źródła lub skorzystać z narzędzia dedykowanego do takich działań. Jeśli została skopiowana cała strona, można napisać do hostingodawcy albo zgłosić stronę. Ostatnia opcja niestety często jest dość czasochłonna, ale też całkiem skuteczna.
Copyscape pomoże Ci napisać wartościowy tekst albo walczyć z kradzieżą Twoich treści. Dzięki niemu skrócisz proces, który ręcznie zająłby naprawdę długo. Darmowa wersja serwisu zapewnia najważniejsze opcje, które bardzo mocno pomogą nam w prowadzeniu naszej strony. Jednak osoby chcące więcej od tego narzędzie na pewno nie będą zawiedzione dostępnym pakietem Premium.
Buzzsumo to jedno z tych narzędzi, dzięki któremu nasz biznes nabierze rumieńców. Analizuje on temat lub stronę i dobiera odpowiedni content. Dzięki temu dowiesz się, jaką treść warto tworzyć i promować w internecie. To sprawia, że jest jednym z najbardziej przydatnych aplikacji w marketingu internetowym.
Opcja „Content Discovery” oferuje liczne informacje o popularnym contencie. Możemy przejrzeć trendy pojawiające się w danym czasie, a także podzielić je pod kątem mediów, w których zostały udostępnione. Mamy możliwość przefiltrować popularne treści według ich typu, autora, domeny i wielu innych kryteriów.
BuzzSumo posiada też liczne powiadomienia, które pomogą Ci podejrzeć najnowszy oraz najpopularniejszy content. Narzędzie może Cię powiadamiać o treściach od danych autorów, z konkretnych domen, a także dla odpowiednich słów kluczowych. Da Ci znać, gdy pojawi się nowy link do Twojej domeny. Informacje otrzymujesz za pomocą kanału RSS lub na swoją skrzynkę email. Powiadomienia można w łatwy sposób dostosować do swoich potrzeb, filtrować, a także wybrać ich język.
Narzędzie posiada też opcję „Influencers and Outreach”. Umożliwia on znalezienie influencera w zależności od tematyki lub lokalizacji. Umożliwia też ich filtrowanie, obserwowanie oraz eksportowanie danych o nich.
BuzzSumo oferuje liczne statystyki, które pomogą Ci badać wpływ i odbiorców Twoich treści dla osiągania najlepszych efektów. Możesz chociażby wyszukać liczbę artykułów pod kątem danego słowa kluczowego w ciągu ostatnich 6 miesięcy, razem z łączną i uśrednioną liczbą udostępnień. W łatwy sposób możesz sprawdzić, w których mediach oraz jaki typ zdobywa popularność. Narzędzie dostarcza też informacje o najchętniej udostępnianych domenach, a także długość najpopularniejszych treści. W łatwy sposób możemy sprawdzić nagłówki. BuzzSumo udostępnia dane o dniu publikacji chętnie otwieranego i udostępnianego contentu.
Możemy też w łatwy sposób badać konkurencję. Narzędzie dostarcza informacje o ich zdobywających popularność treściach, w jakich mediach odnoszą sukces, kto udostępnia ich content, a także jak wyglądasz na ich tle. Możesz także ustawić powiadomienia o treściach publikowanych przez Twoją konkurencję. Wszystkie dane możesz zebrać w jasnych i przystępnych raportach.
BuzzSumo jest jednym z najpopularniejszych narzędzi, i trudno się temu dziwić. Ilość możliwości, jakie nam dostarcza sprawia, że narzędzie samo broni się na rynku. Korzystają z niego nawet duże, dobrze znane firmy. Oprócz darmowego pakietu dostępna jest też płatna wersja, oferująca najlepsze opcje dla rozkręcenia biznesu. Projekt posiada rozbudowaną stronę internetową zawierającą wiele ważnych informacji. Dodatkowo narzędzie posiada swój własny blog, na którym można znaleźć wiele ciekawych, rozbudowanych artykułów dotyczących SEO, e-marketingu oraz innych tematów. Na stronie projektu znajduje się ciekawe case study – możemy zobaczyć skuteczność działań na żywych przykładach. Można skorzystać także z webinarów, prezentacji, bazy wiedzy oraz dedykowanego API.
Ogromną zaletą tego narzędzia jest zebranie naprawdę wielu informacji w jednym miejscu oraz w bardzo przystępny sposób. Pomoże nam zainspirować się i uczyć się od najlepszych. Dzięki niemu bardzo łatwo zmierzymy efekty naszych działań. Za pomocą tych istotnych informacji dowiesz się nie tylko, jak popularne treści tworzą inni, ale też które Twoje treści są popularne. Wszystkie te informacje są na wagę złota w branży e-commerce.
Narzędzie jest naprawdę proste w użyciu i zrozumieniu, a także w pełni realizuje cel, dla którego zostało stworzone. Dzięki niemu możemy tworzyć coraz lepsze treści a także nauczymy się zasad panujących w social media. Nie można też zapominać o naprawdę dużych możliwościach analitycznych tego narzędzia. Pozwala nam sprawdzić, skąd pochodzi największy ruch oraz posiada opcje monitorowania. I przede wszystkim, BuzzSumo jest stosunkowo niedrogie.
Potrzebujesz inspiracji, Twoje treści trafiają w próżnię, a może zależy Ci by się dowiedzieć, które treści są aktualnie najpopularniejsze? To wszystko zapewnia Ci BuzzSumo. Łączy on ze sobą prostotę i moc oraz poprowadzi Twój biznes prostą drogą do sukcesu.
Blog firmowy stał się ostatnimi czasy bardzo popularną i trafioną częścią reklamy firmy. Daje on możliwości marketingowe oraz promocyjne, jakich nie można uzyskać za pomocą banerów, artykułów sponsorowanych i kampaniach CPC. Poza granicami Polski, najlepszym przykładem są tutaj Stany Zjednoczone, aż 60 % przedsiębiorstw prowadzi blogi firmowe. Dzięki nim prowadzą analizę potrzeb klienta i są bliżej nich. Blog ułatwia także kontakt z nabywcami, kontrahentami, ponieważ dzięki niemu są one mniej oficjalne. Firma prowadząca bloga w łatwy i przyjemny sposób dowiedzieć się można, w co warto inwestować. Schludny wygląd, dbałość o detale i unikalność blogów, a także charyzmatyczne podejście autora do pisania wabią czytelników, a co za tym idzie zachęcają do odwiedzin firmowej strony.
Problem z prowadzeniem bloga firmowego polega na tym, że w większości przypadków chęci to za mało. Pojawia się milion pytań, o czym pisać i jak pisać. Najczęściej brakuje po prostu pomysłu na to, co sprawi, że klienci zaczną odwiedzać bloga i do niego wracać. W prowadzeniu bloga firmowego nie chodzi o prezentowanie działań przedsiębiorstwa, informacji na temat biura i zmian wewnętrznych. Mam nadzieję, że rozwiąże problem każdego kto zastanawia się nad pisaniem bloga firmowego. Ja uważam, ze warto, ponieważ idą z tego same korzyści. A ty odpowiesz sobie na to pytanie, czy warto prowadzić bloga firmowego, po przeczytaniu artykułu.
Od kilku lat blog, jako forma przekazywania swoich myśli i ważnych informacji, stał się bardzo popularny w zasadzie w każdej branży, obejmuje również sferę prywatną. W zasadzie każdy w tej chwili pisał lub pisze bloga- politycy, młodzież, dziennikarze, muzycy i stylistki, a także lekarze. Po to narzędzie sięgają również firmy, wykorzystując je do komunikacji między sobą a klientem.
Blog firmowy coraz częściej jest postrzegany, jako środek promocyjny firmy. Internet jest miejscem, w którym znaleźć można już generalnie wszystko. A treści w nim zamieszczane są źródłem informacji, również o twojej firmie. Blog może być miejsce, które pokieruje klientem lub kontrahentem wprost na stronę. Dobrze prowadzony i zawierający wartościowe treści przyciągnąć może cenne kontakty.
Tanie i proste, ale nie po najmniejszej linii oporu
Rozwój Internetu i bezproblemowy dostęp do niego sprawił, że prowadzenie bloga, i jego codzienna aktualizacja treścią oraz obrazem, jest dziecinnie proste i najczęściej tanie. Są platformy, które oferują darmowe prowadzenie bloga na wysokim poziomie. Prowadzenie takiej strony nie jest skomplikowane. Dla współczesnych osób, które wychowują się w świecie technologii i Internetu to, jak chodzenie, robią to automatycznie i naturalnie.
Jedynym kłopotliwym momentem może być instalacja wtyczki bloga. Dla osób niewtajemniczonych ten proces może przysporzyć problemów, ale odrobina cierpliwości pozwoli je rozwiązać. Następne fazy są już naprawdę łatwe. Większość platform daje blogerom łatwe w obsłudze i proste wizualnie okno do edycji tekstu, podobne do Worda.
Blog firmowy służy głównie, jako narzędzie do informowania klienta o nowych produktach, promocjach i zmianach, jakie w niej zachodzą. Jednak blog, który istnieje tylko, jako drobny dodatek do strony internetowej firmy, to nie odniesie on takiego sukcesu, na jaki ma potencjał. Zauważalny dla klientów blog to już zupełnie inna sprawa, produkty i informacje będą widoczne i dzięki temu zwiększy się ruch na stronie. Blog powinien zawierać także, treści ciekawe, które po prostu przyciągną uwagę czytelnika. Kiedy klient zostanie już na stronie i chce ją odwiedzać, zaczyna się komunikacja dwustronna. Reakcja wychodzi zarówno ze strony firmy, która tworzy treści na blogu oraz ze strony czytelnika, który wyraża swoje zdanie w komentarzach i dyskusjach. Jest to bardzo szybki sposób na poznanie opinii klienta na temat nowego produktu czy usługi. A o taką wiedzę firma potrafi wiele zrobić, przecież końcem końców chodzi o to, żeby klient był zadowolony. Dzięki temu można dopasować ofertę produktów lub usług do oczekiwań i wymagań klienta.
Relacje przede wszystkim
Jak wcześnie wspominałam dla firmy, która podejmuje się prowadzenia bloga firmowego ważna jest opinia klienta oraz relacja i komunikacja między nimi. Nie chodzi tutaj tylko i wyłącznie o informowanie o nowościach w firmie. Blogi firmowe coraz częściej nie ograniczają się do wiedzy na temat aktualnej oferty, ale rozwodzą się nad tematami, na których opiera się branża. Są to głównie artykuły specjalistyczne lub tłumaczące, o co na danym rynku chodzi. Pod takimi tekstami klienci mogą wyrażać swoje zdanie, zadawać pytania i dyskutować z firmą. Takie rozmowy powodują lepszą i bliższą relację, w jaką wchodzi się z klientem. Dzięki niej obie strony poznają siebie i budują potrzeby. W ten sposób rodzi się lojalność do firmy i zwiększa się liczba stałych klientów.
Blog prowadzony regularnie i merytorycznie tworzą autorytet w oczach klientów, konkurencji i potencjalnych partnerów biznesowych. Dzięki wypracowanej wysokiej pozycji firma zaczyna istnieć w branży i coraz więcej osób rozpoznaje i traktuje ją poważnie. Połączenie wysokiej jakości usług, jakie oferuje firma, z odpowiednim poziomem bloga skutkuje wyrobieniem marki, która zaczyna być postrzegana, jako ekspert w danej branży. Przekłada się to na większą ilość zleceń oraz wyższą marżę, ale przede wszystkim liczy się pozycja. Wszystkie działania, za którymi stoi prowadzenie bloga firmowego, prowadzą do zwiększenia możliwości networkinowych. Firmy z taką pozycją mogą uczestniczyć w targach branżowych, konferencjach i tym podobnych wydarzeniach, a co za tym idzie marka zdobywa szerokie grono odbiorców i renomę.
Prowadzenie firmowego bloga opłaca się tylko wtedy, kiedy autor potrafi zainteresować treścią. Osoby, które czytają artykuły na blogu muszą chcieć wracać. Czytelnicy, którzy regularnie wchodzą na bloga firmowego, są potwierdzeniem tego, że wartościowa treść przyciąga i zatrzymuje. Kanały RSS, które agregują dla czytelnika treści z różnych blogów umożliwiają śledzenie pojawiających się na nich wiadomości. Dzięki temu blog firmowy może być udostępniany czytelnikowi przez subskrybowanie. Jest to przydatna i bardzo pomocna opcja, ponieważ za każdym razem, kiedy na blogu firmowym pojawi się nowy artykuł, każdy kto pozostawił swojego maila dostanie powiadomienie o nowym poście.
Prowadzenie bloga firmowego zwiększa widoczność firmy w wyszukiwarkach internetowych. Większość informacji wyszukiwana jest za pomocą kilku najpopularniejszych wyszukiwarek internetowych takich, jak np. Google czy Bing. Im więcej treści, ale wartościowe, znajduje się na blogu tym większa jest szansa na wyskoczenie jego nazwy w wyszukiwarce. Dzięki odpowiednim słowom kluczom i frazom, zwiększa się szansa na zaistnienie w wyszukiwarce. Optymalizacja wyszukiwarek pozwala na znalezienie stron, które regularnie zamieszczają nowe treści. Dużą rolę odgrywa tutaj powiązanie z innymi stronami, blogami, gdzie znajdują się odnośniki, linki do naszego firmowego bloga. Podwyższa to pozycję w wynikach wyszukiwarek, a co za tym idzie wzrasta ilość odwiedzin.
Same plusy
Jedynym co można stracić podczas prowadzenia bloga to czas. Regularne umieszczanie treści może okazać się bardzo czasochłonne. W między czasie często trzeba jeszcze odpowiadać na komentarze oraz maile odnośnie umieszczanej treści. Każda czynność to teoretycznie kilka minut, ale kiedy je podsumować prowadzenie bloga jest pracą na cały etat.
Prowadząc bloga firmowego sami stwarzamy sobie okazję do zbudowania wizerunku eksperta i cenionego źródła informacji. Dzisiejszy marketing to nie tylko sprzedanie produktu, ale również pozyskanie stałego i wiernego klienta. Im więcej czasu klient spędzi na blogu firmowym, tym większe są szanse na to, że znajdzie tam to czego szuka.
Generalnie prowadzenie bloga firmowego się opłaca. Warto zainwestować czas i podzielić się wiedzą, jaką posiada dana firma. Zbudować można w ten sposób nie tylko markę i jej wysoką pozycję na rynku, ale również wizerunek eksperta, a co za tym idzie przyciągnąć można klientów. Blogi biznesowe są doskonałym sposobem na promocję oraz budowanie i utrzymywanie relacji w sektorze B2B i B2C. Moc, jaką posiada SEO można wykorzystać właśnie prowadząc bloga, poprzez pozycjonowanie fraz kluczowych. Aby prowadzenie bloga firmowego przyniosło oczekiwane efekty wymaga poświęcenia i czasu, a także systematyczności. Jednak tworzenie wartościowej treści jest kluczowym elementem bloga. Bez niej nie ma z czym wyjść do klienta, i czym go zatrzymać. Blog firmowy jest wspaniałym narzędziem promocyjnym i marketingowym dla firmy. Warto zainwestować czas oraz pieniądze, aby zdobyć zaufanie klientów, przyciągnąć ich ciekawą treścią oraz wyrobić sobie wysoką i stabilną pozycję na rynku.
Specjalista SEO, to ktoś kto zajmuje się optymalizacją i pozycjonowaniem stron internetowych, który nieustannie musi poszerzać swoją wiedzę i poznawać nowe techniki. Branża SEO co jakiś czas się zmienia, a w zasadzie dzieje się to po trochu każdego dnia. Specjalista musi nadążać za tą gonitwą nowości i ewolucji albo poprzez dokształcanie albo przez budowanie profesjonalnego zespołu. Zarówno pierwsza opcja, jak i druga wymaga od specjalisty SEO konkretnych umiejętności i technik pracy.
Dział optymalizacji stron pod kątem wyszukiwarek to dziedzina, która przez długi czas określana była mianem technicznego podejścia do sprawy. Nikt nie zdawał sobie, tak naprawdę sprawy z tego, jak to będzie wyglądać za jakiś czas. Ówcześni specjaliści modyfikowali kody, budowali sieci stron i tworzyli między nimi powiązania. W całej pracy chodziło głównie o optymalizowanie i pozycjonowanie treści poprzez słowa klucze, frazy w meta tagach i pozyskiwanie linków tzw. „anchor- text”. Zadania te były dobre i przynosiły odpowiedni skutek.
Idealny specjalista SEO
Kiedy potrzebny jest profesjonalista to wyobrażamy sobie w głowie, jego idealne cechy, począwszy od wyglądu, charakteru, wykształcenia i umiejętności. Prawie, jakbyśmy wybierali się na pierwszą randkę w ciemno. W obu przypadkach podstawowym pytaniem jest, jakie umiejętności powinien posiadać specjalista od optymalizacji stron pod kątem wyszukiwarek internetowych?
Idealny specjalista SEO koniecznie musi posiadać widzę programisty i informatyka. Nie chodzi tutaj o wykształcenie stricte informatyczne, ale o rozumienie pojęć i swobodne poruszanie się w tym świecie. Najważniejsza jest znajomość języków programowania, jak np. Java czy C++, dzięki czemu tworzyć można strony internetowe, Ważną umiejętnością specjalisty SEO jest orientacja w serwerach oraz bazach danych.
Techniczną terminologię zostawmy póki co za sobą i skupmy się na umiejętnościach specjalisty ds. marketingu internetowego. Osoba zajmująca się SEO skupiać się musi na tym, aby klient był zadowolony i dawać mu to czego chce. Niezbędna jest tutaj znajomość zapotrzebowania na dany produkt na rynku. Bez tej wiedzy nie można ruszyć z miejsca. Sprawdzenie rynku i branży, oraz analiza konkurencji to zadania, o których prawdziwy specjalista SEP nigdy nie zapomina. Dodatkowo specjalista od SEO musi być trochę znawcą PR i mediów społecznościowych. Tworzenie i dystrybucja treści to część działań specjalisty SEO, prawidłowo przeprowadzone mają ogromny wpływ na rozpoznawalność i pozycję, oraz wizerunek firmy. Umiejętność nawiązania i przede wszystkim utrzymania kontaktu z dziennikarzami, blogerami, wydawcami i innymi osobami z mediów okazać się może potrzebna przy organizacji kampanii. Każda osoba, która kiedyś może się przydać jest na wagę złota, ponieważ nigdy nie wiadomo co się zdarzy.
Specjalista SEO znać się powinien na content marketingu oraz posiadać wiedzę z pracy nad tekstem. Blogi stały się w ostatnim czasie doskonałym środkiem do odniesienia sukcesu, dlatego idealny specjalista SEO mus posiadać umiejętność dostarczenia ciekawych i poprawnych treści, a także podać je czytelnikowi w atrakcyjny sposób. Dzięki niemu możliwe jest budowanie sieci linków i generowanie ruchu.
Nie można zapomnieć o zdolnościach do analitycznego myślenia. Specjalista SEO, który nie wychodzi z żadną inicjatywą, tylko i wyłącznie zgadza się na propozycje klienta nie przedstawia sobą wartości. Cenną umiejętnością jest bowiem, analiza sytuacji i przedstawienie, na jej podstawie, propozycji działania. Do sprawnego pozycjonowania stron potrzebna jest ciągła analiza internetowa oraz monitorowanie ruchu na stronie. Wszelkie zachowania gości, komentarze oraz jakość, i źródło ruchu są dla specjalisty ważne. Zależy mu bowiem na wydajności strony.
Ważny dla klienta oraz specjalisty SEO jest wygląd witryny, który ma duży wpływ na jej odbiór przez internautów. Profesjonalista musi znać się na design stron internetowych. Nie chodzi tutaj tylko o estetykę strony i jej przejrzystość czy szatę graficzną, ale głównie o ekspozycję treści, która na bloga mimo wszystko jest najważniejsza. Rozmieszczenie elementów, intuicyjna nawigacja i interaktywność strony to kolejne elementy, o które dbać musi specjalista SEO. W zakres jego obowiązków wchodzi wprowadzanie zmian w funkcjonalności strony.
Pod kątem SEO
Twórcy Google, jakiś czas temu podjęli decyzję o zmianie, której początkiem była obserwacja działań w Internecie. Stwierdzili bowiem, że takie techniczne podejście do SEO wiąże się z niepożądanymi działaniami, takimi, jak spam, który nie jest korzystny dla użytkowników i, który psuje pozytywny wizerunek. Niska jakość stron tworzony pod kątem SEO nie dobrze wyglądała w wyszukiwarkach, a ta nie radziła sobie z ich dużą ilością. Firma rozbudowując algorytmy i wprowadzając bardziej rygorystyczną politykę, która ma wyeliminować nieetyczne i niekorzystne działania, zmusiła pozycjonerów do bardziej ostrożnego pozyskiwania linków. A co za tym idzie, zaniechania praktyk chowania słów kluczowych przed użytkownikami.
Podobnie, jak w przypadku specjalistów ds. public relations, o których niewiele wiadomo i nikt nie wie czym się zajmują, tak dziedzinę SEO wrzuca się do jednego worka między innymi z marketingiem internetowym.
Ekspert w zakresie pozycjonowania i optymalizacji stron internetowych
Podane wyżej cechy i umiejętności idealnego specjalisty SEO są odrobinę wyolbrzymione. Jednak osoba zajmująca się pozycjonowaniem musi posiadać wiedzę i prowadzić działania z zakresu różnych dziedzin. Między innymi informatyki, programowania, analizy, marketingu itd. Wymieniać w zasadzie można w nieskończoność, ponieważ branż, w których sprawnie poruszać powinien się specjalista SEO jest, jak mrówek w mrowisku i z każdym dniem coś się w nich zmienia.
Znajomość tworzenia stron internetowych w HTML CSS tzn. obsługa wpisów, stron i wtyczek takich jak WordPress to tylko czubek góry lodowej. Nie wystarczy znać się na blogu, posiadać umiejętność wprowadzania treści na blogerze czy innych tego typu wtyczkach do programów. Specjalista SEO koniecznie musi posługiwać się językiem programowania oraz rozumieć zagadnienia, którymi posługuje się sieć.
Wcześniej wspomniana umiejętność analityka internetowego, wchodzi w zakres działalności specjalisty SEO. Dobry profesjonalista nie może ograniczać swojego myślenia do zdobywania pozycji na określonych przez kogoś frazach. Niezbędne są umiejętności analizy linków przychodzących pod każdym kątem, analizy wydajności strony w wyszukiwarkach oraz analizy ruchu na stronie pod kątem konwersji zachowań użytkowników i jakości ruchu odsyłającego.
Specjalista SEO musi mieć na uwadze wszelkie zmiany i ich wpływ na wprowadzenie strony, czyli zmiana nawigacji, rozmieszczenia kluczowych elementów i wprowadzenie szaty graficznej. Wszystko to wpływa na zachowania użytkowników. Celem specjalisty SEO jest osiągnięcie jak najwyższych pozycji w wyszukiwarkach. Ale nie można tego najprostszą drogą, ponieważ każdy specjalista SEO musi spojrzeć na zagadnienie z szerszej perspektywy i indywidualnie. Chodzi bowiem o zjednoczenie popytu i podaży oraz dostarczenie produktu wszystkim tym, którzy wyrażają i manifestują zapotrzebowanie na niego. Potrzebna jest tutaj obserwacja i analiza trendów rynku i potrzeb konsumentów. Nie można zapominać o obserwacji działań konkurencji.
Content marketing określany jest ogólnie, jako element SEO. Dziedzina ta zdobywa ostatnio ogromną popularność, ponieważ pozwala na realizację określonych celów. Praca content managera polega na dystrybucji różnego rodzaju treści związanych z marką i daje ogromne możliwości pozyskiwania linków pozycjonujących, odsyłających ruch na stronę, a także przyciąga ruch. Ciekawe i warte uwagi rezultaty przynosi dystrybucja treści związanych z marką różnymi kanałami medialnymi. Pozyskiwanie linków oraz nawiązywanie bliskiej współpracy z blogerami, wydawcami oraz innymi markami otwiera a także poprzez media społecznościowe daje możliwości budowania rozpoznawalności marki i jej pozycji na rynku.
Wiem wszystko i nic
Czytając i analizując powyższe informacje o umiejętnościach, jakie powinien posiadać specjalista SEO trudno jest uwierzyć, żeby jedna osoba mogła wiedzieć tak dużo. Często mówi się, że jeśli ktoś próbuje zdobyć wiedzę z różnych dziedzin jednocześnie to w zasadzie nie jest specjalistą w żadnej z nich. Dobry ekspert potrafi radzić sobie w sytuacjach kryzysowych i otacza się ludźmi mądrzejszymi, w niektórych tematach, od siebie.
Oczywiście zajmując się tematyką SEO warto jest trzymać rękę na pulsie i czytać napływające z mediów informacje, ale chodzi również o interesowanie się dziedzinami pokrewnymi. Nie ma możliwości, że być ekspertem ze wszystkich dziedzic. Większość profesjonalistów korzysta po prostu z pomocy podwykonawców.
Szkoda tracić czas na monotonne działania o wysokiej powtarzalności. Są one bardzo nużące. Warto pomyśleć o automatyzacji tego typu czynności. W ten sposób zaoszczędzimy dużo czasu, który możemy przeznaczyć na inne działania SEO lub po prostu wypoczynek. Jakie narzędzia pomogą Ci stworzyć boty przydatne w pozycjonowaniu?
Najpopularniejszymi zadaniami, które możemy zrzucić na boty, są:
katalogowanie stron, w tym wypełnianie formularzy i przepisywanie kodu captcha,
submisja artykułów do precli
dodawanie komentarzy na blogach
pingowanie stron przy pomocy protokołu XML-RPC
zgłaszanie stron do zakładek społecznościowych
automatyczne logowanie i autoryzacja
pozyskiwanie informacji za pomocą data mining i web scraping
Darmowa wtyczka, za pomocą której możemy zautomatyzować zadania. Jest on dostępny dla wielu przeglądarek - Google Chrome, Internet Explorer, Mozilla Firefox, a także takich alternatyw jak SeaMonkey, Waterfox czy Pale Moon.
Wtyczka jest bardzo prosta w obsłudze i przydatna nawet dla początkujących użytkowników. Za jej pomocą możemy zarejestrować czynności wykonane w przeglądarce za pomocą funkcji nagrywania (Zapisz). W ten sposób tworzy się makro, które można od razu odtworzyć, dodając liczbę powtórzeń i w ten sposób automatycznie powtórzyć wiele razy daną czynność.
iMacros posiada swój własny język skryptowy. Za jego pomocą w każdej chwili można edytować makro, rozszerzając je o nowe zadania. Język tego narzędzia na pierwszy rzut oka może wydawać się skomplikowany. Na szczęście posiada szeroką dokumentację techniczną, która znacznie ułatwia obsługę programu.
Czym charakteryzuje się iMacros?
posiada pełną integrację z przeglądarkami
tworzenie makr nie wymaga znajomości języka iMacros
pozwala na podgląd i edycję kodu w iMacros Editor
dane wejściowe w formacie CSV lub TXT, zapisu danych dokonuje się do CSV
makra mogą wykorzystywać język JavaScript
obsługa zmiennych, możliwość tworzenia okien dialogowych
obsługuje proxy.
Jest to część komercyjnego projektu, znanego jako Ignite SEO. Na szczęście, moduł do tworzenia skryptów jest udostępniany przez twórców bezpłatnie. Dzięki niemu możemy napisać boty automatyzujące działania SEO przeprowadzane w przeglądarce Internet Explorer.
Automatyzację osiąga się poprzez stworzenie serii instrukcji, które są potem odtwarzane w przeglądarce. Naprzeciw wychodzi nam szeroka dokumentacja, która ułatwi lub pomoże nam tworzyć skrypty.
Program jest dość rozbudowany. Brakuje w nim jednak kilku kluczowych funkcji. Jedną z nich jest brak możliwości nagrania makra. Wydłuża to cały proces tworzenia nowego skryptu. Wszystkie polecenia należy wpisać ręcznie za pomocą edytora. Powoduje to, że musimy zapoznać się ze składnią języka, którym posługuje się Ignite. Poza tym, narzędzie to działa tylko na Internet Explorerze. Przez to jesteśmy niejako przykuci do tej wyszukiwarki.
Jest to kolejne narzędzie do tworzenia SEO botów, całkowicie darmowe. Zostało stworzone przez jednego z użytkowników BHW. Aplikacja jest oparta o wewnętrzną przeglądarkę. Skrypty można tworzyć na dwa sposoby - wskazując elementy, które mają zostać dodane do projektu lub ręcznie wprowadzając odpowiednie instrukcje.
Niestety, sporą wadą jest niska responsywność programu. Przełączanie się pomiędzy oknem przeglądarki i edytorem skryptów nie jest zbyt przyjemne. Poza tym, program nie posiada dokumentacji, co bardzo mocno utrudnia tworzenie skryptów. Mimo tych minusów, Free Bot Creator dobrze się nadaje do tworzenia prostych botów SEO.
Pod tą nazwą kryje się język skryptowy, który bardzo dobrze nadaje się do tworzenia botów SEO. Nie jest to jego główne zastosowanie. Został stworzony z myślą o automatyzacji zadań w systemach od Microsoftu. Świetnie nadaje się do tworzenia botów do gier. Równie dobrze sprawdza się w pozycjonowaniu. Za pomocą tego języka możemy symulować ruchy myszki czy wciśnięcia klawiszy, a także wchodzić w interakcje z oknami i kontrolkami GUI.
Do edycji kodu służy dołączony do języka edytor kodu - SciteAutolt. Posiada też moduł do nagrywania makr AU3Record i wiele innych, przydatnych narzędzi. Uzyskamy do nich dostęp z poziomu menu Start, wchodząc w Autolt, następnie Extras, a na końcu Browse Extras.
Autolt posiada ogromy atut w postaci tworzenia skryptów bez znajomości programowania. Jedyne co trzeba zrobić, to uruchomić program i zarejestrować sekwencję zdarzeń. Dodatkowo, za pomocą Aut2Exe można przekształcić plik makra (au3) do formatu wykonywalnego exe. Dzięki temu skrypt jest w całości przenośny.
Program posiada sporo zalet, nie oznacza to jednak, że jest idealny. Na czas działania skryptu, pulpit użytkownika pozostaje zablokowany. Oznacza to, że skrypt nie może działać w tle.
Przykładowymi skryptami napisanymi w Autolt jest Webresh lub Vistumbler. Do stworzenia GUI może zostać użyte odpowiednie środowisko, takie jak Koda FormDesigner. Program posiada dokładną dokumentacja i liczne tutoriale.
Działania są niezawodne, zawsze powtarzane w ten sam sposób.
Oszczędzasz swój czas.
Zwiększasz swoją wydajność
Możesz dowolnie nadzorować i edytować proces
Jeśli chcesz osiągnąć jak najlepsze wyniki, powinieneś szanować swój czas oraz wydajność. Sprytna automatyzacja działań pomoże Ci zyskać jak najwięcej, bez straty energii na powtarzane zadania. Dodatkowo, możesz być pewny, że skrypt nie pominie żadnej instrukcji, która może czasem umknąć zawodnemu człowiekowi.
Popularność urządzeń mobilnych rośnie z roku na rok. Razem z nią zwiększa się potrzeba odpowiedniej optymalizacji stron internetowych. Dlatego, jeśli dbasz o swoją witrynę, pomyśl o audycie SEO pod kątem urządzeń mobilnych. Co powinniśmy wziąć pod uwagę?
Przekierowania na właściwą wersję są bardzo ważne i warto sprawdzić je dwa razy. Dobrze sprawdzić też przełączanie się między nimi na urządzeniu mobilnym.
Użytkownik musi mieć możliwość przełączania się między wersjami desktopowymi a mobilnymi. Opcja ta też musi być łatwo dostępna. Powoduje to, że nasza witryna będzie user-friendly.
Warto sprawdzić konfigurację witryny oraz przejrzeć nagłówki.
Najbardziej istotną kwestią jest wskazanie tego w rel=alternate/canonical. Jeśli dla wersji desktop alternate oznacza wersję mobilną, należy dodać do nagłówka<link rel=”alternate” media=”only screen and (max-width: 640px)” href=”http://m.domain.com” />. Jeśli dla wersji mobilnej canonical oznacza wersję desktopową, w nagłówku należy dodać <link rel=”canonical” href=”http://www.domain.com” />.
GSC ma wiele istotnych informacji dla strony mobilnej. Warto tam zajrzeć i sprawdzić, jakie błędy mogliśmy popełnić w wersji mobilnej.
Dla oddzielnej, mobilnej wersji strony warto dodać jej mapę XML do GSC. Dzięki temu indeksacja będzie szybsza. Można ją też oddzielnie zweryfikować w Google Search Console. W ten sposób możemy sprawdzić co się dzieje na stronie dla tej wersji.
Sprawdź prędkość ładowania strony i wykonaj odpowiednią optymalizację. Zastanów się, czy niektóre elementy CSS i Javascript nie są zbędne.
Nie używaj przekierowań wykonanych w skrypcie Dzięki temu przyspieszysz stronę. Najlepiej używać przekierowań zdefiniowanych na serwerze. Google zaleca przekierowanie 302, jednak dla wersji mobilnej nie ma to znaczenia
Bardzo ważne jest, by przetestować stronę na jak największej ilości urządzeń mobilnych. Warto skorzystać też z Google Analytics. Można tam znaleźć typy urządzeń mobilnych, z których odwiedzana jest nasza strona, a następnie przetestować na nich wygląd grafik.
Należy pamiętać o zachowaniu standardów dla danych systemów. Odnośniki, przyciski i podobne elementy powinny być łatwo dostępne i klikalne. Na przykład, warto zachować odpowiedni odstęp między odnośnikami.
Od Flasha obecnie się odchodzi, szczególnie jeśli chodzi o wersje mobilne. Google też rezygnuje z wspierania Ajaxa, dlatego najlepiej też już go nie używać.
Obszar roboczy musi być dopasowany dla każdego urządzenia. Trzeba też go odpowiednio kontrolować.
Zarówno Google, jak i użytkownicy mobilni nie lubią okien z powiadomieniami. Zazwyczaj zasłaniają cały ekran. Wszystkie powiadomienia warto dostosować dla wersji mobilnej.
Na stronie RWD powinny być pokazane najbardziej istotne elementy strony. Często funkcje, których szuka użytkownik, są ukryte. Żeby to sprawdzić, najlepiej wykonać testy A/B, by sprawdzić, co jest ważne dla osoby korzystającej z naszego serwisu.
Wyżej wymienionych elementów nie blokujemy. Wyszukiwarki powinny przeczytać i sprawdzić te rzeczy. W ten sposób uzyskamy ważne informacje o tym, czy witryna jest dostosowana do wersji mobilnej.
Sprawdź, czy użytkownik może swobodnie dotrzeć do każdego zakamarka Twojego serwisu. Ukryte strony mogą spowodować, że dany użytkownik nie kupi produktu, którego szuka, a na którego sprzedaży Ci zależy. Często są ukrywane ważne dla serwisu podstrony.
Zarówno dla wersji mobilnej, jak i desktopowej warto pokazać te same linki, takie jak menu. Sprawdź w Google Analytics, które elementy można ukryć, a które należy zostawić.
Użyj testów A/B, żeby sprawdzić, co powinno być widoczne, a co ukryte.
Podstron w wersji mobilnej może być więcej niż w desktopowej. Wynika to z dzielenia większej treści. Jednak sytuacja idealna jest wtedy, gdy ilość podstron pozostaje taka sama lub zbliżona. Czasem jest też tak, że mobilne wersje serwisu zawierają więcej stron dla specyficznych lokalizacji.
Skracać, skracać i jeszcze raz skracać. Użytkownicy mobilni szukają krótkich, konkretnych tekstów. Jeśli chcesz rozwinąć temat, możesz odesłać do wersji desktopowej.
Obrazki trzeba wykadrować, zmniejszyć ich wielkość albo ograniczyć się tylko do tych najważniejszych. Urządzeń mobilnych jest wiele, ale warto wziąć pod uwagę przynajmniej te najpopularniejsze i dostosować pod nie grafiki. Pamiętaj też o tym, żeby odpowiednio je przygotować.
Filmy dla wersji mobilnych ciężko jest dostosować. Każde video trzeba sprawdzić po kątem ładowania się i odtwarzania. Wiele urządzeń posiada zewnętrzne aplikacje do odtwarzania. Możesz wymusić ich użycie. Pamiętaj o tym, że filmy też mogą być responsywne.
Pamiętaj, by optymalizować strony po kątem wersji mobilnej. Jest to potrzebne do odpowiedniego zaindeksowania strony. Google podaje inne wyniki wyszukiwania dla wersji mobilnej i desktopowej. Brak wersji przenośnej negatywnie odbije się na ruchu naszej strony. Weź też pod uwagę odpowiednią długość tytułu strony oraz description. Bardzo przydatne są fragmenty rozszerzone, które dobrze wyglądają na urządzeniach mobilnych. Odpowiednio oddają miejsce docelowe dla użytkownika.
Ważne - nie zapominaj o optymalizacji UX!
Zaprojektuj personę i dostosuj pod nią wersję mobilną. Pamiętaj, by nie kopiować wersji na komputer 1:1.
Używaj przyklejonego menu - powinno ono (albo przynajmniej jego część) podążać za przesuwanym ekranem
Zrezygnuj z ozdobników.
Skracaj formularze.
Dostosuj kolorystykę pod wersję mobilną - lepiej używać mniej kolorów.
Zachowaj odpowiednią wielkość przycisków oraz odległość między nimi.
Stosuj jak najmniej rodzajów fontów.
Czas ładowania powinien być jak najkrótszy
Pamiętaj o przycisku do przełączania się między wersjami
Używaj schema.org
Nie zapominaj o testach.
Urządzenia mobilne podbijają rynek. Prawie każdy korzysta ze smartfona, coraz popularniejsze stają się tablety. Wzrasta ilość osób ze starszego pokolenia, które odkrywają zalety urządzeń przenośnych, dla młodszych są one wręcz naturalne. Wielu internautów decyduje się też na dokonanie zakupu lub skorzystanie z usługi via mobile.
Strona niedostosowana do użytkowników mobilnych jest piętnowana przez Google. Na poziomie wyników wyszukiwania taki serwis zostaje odpowiednio oznaczony - co powoduje spadek CTR. Zdarza się nawet nakładanie kary za brak responsywności.
Na szczęście umożliwia nam to Google Analytics pod zakładką Odbiorcy -> Ruch mobilny. Ruch na Twojej stronie zostanie podzielony na trzy kategorie: desktopy, smartfony (mobile) i tablety. Pamiętaj, że wielkość ruchu nie jest najważniejsza - skup się raczej na udziale mobile we wszystkich odwiedzinach Twojej strony w skali np. dwóch lat. Warto patrzeć na dłuższy okres, gdyż, jak wiadomo, wprowadzanie nowych funkcjonalności czy dowolne zmiany zazwyczaj trwają po kilka miesięcy. Sprawdzając swoje wyniki pamiętaj, żeby nie brać po uwagę robotów Google.
Drugie miejsce, które może dostarczyć nam cennych informacji, to sekcja Pozyskiwanie -> Cały ruch -> Źródło/medium. Przyjrzyj się kolumnie google/organic - są to wyniki naturalnych wyników wyszukiwania w Google. Kliknij Dodaj segment, a następnie wybierz Ruch z komórek albo Ruch z komórek i tabletów. Tę opcję znajdziesz ponad wykresem. Umożliwi Ci to przeanalizowanie ruchu mobilnego na tle całości. Nie bój się i poeksperymentuj - Google Analytics posiada wiele przydatnych narzędzi.
Dzięki różnym kombinacjom możesz sprawdzić, jak długo użytkownik pozostał na Twojej stronie, ile podstron przeglądał, jaki jest współczynnik odrzuceń. Duża ilość odwiedzin, ale mała ilość dłuższego przeglądania może sugerować kiepską optymalizację albo utrudnione korzystanie ze strony - mały tekst, utrudniona nawigacja i wiele, wiele innych.
Stworzenie dobrej strony mobilnej to nie lada wyzwanie. Sprawdzaj regularnie, czy wszystko jest z nią w porządku, a także jakie są nowe trendy w stronach mobilnych. Pamiętaj, że obecnie wyniki dla urządzeń przenośnych są definiowane oddzielnie, coraz więcej osób przegląda internet na swoich urządzeniach - co powoduje spory ruch dla komórek i tabletów. Jeśli nie chcesz zostać w tyle, zadbaj o jak najlepszą stronę mobilną - chętnie pomożemy Ci w MSO oraz audycie.
Co się kryje pod tym odrobinę dziwnym określeniem? Kanibalizacją słów kluczowych nazywamy sytuację, w której wiele podstron serwisu zaczyna pojawiać się w wynikach wyszukiwania na te same słowa kluczowe. Czasem zdarza się, że strony się “wymieniają” - każdego dnia pod tym samym wyszukiwaniem widoczna jest inna strona.
Google działa w ten sposób, by wybrać jak najlepszy wynik dla danego zapytania. Zazwyczaj jest on jeden na jedną domenę. Największy problem jest wtedy, gdy wyszukiwarka nie może wybrać najlepszej odpowiedzi i co jakiś czas wyrzuca inną podstronę dla naszej domeny.
Powodem powstawania kanibalizacji słów kluczowych są zazwyczaj błędy w budowie lub pozycjonowaniu. Wyszukiwarka, by określić ranking, korzysta zarówno z czynników on-site, jak i off-site. Kanibalizacja występuje wtedy, gdy w którymś z nich jest błąd. Zazwyczaj jest to spowodowane nałożeniem się na siebie kilku czynników:
optymalizacji kilku stron pod te same frazy
podobne treści lub duplicate content
wykorzystywanie tych samych słów kluczowych na kilku stronach, mocna trzymanie się jednej tematyki
podobieństwa w profilach linków zewnętrznych, takie jak podobne słowa kluczowe w anchorach
Może się wydawać, że kanibalizacja słów kluczowych to błahostka, jednak jej skutki są całkiem realne. Przede wszystkim powoduje wahania pozycji w Google, a czasem nawet drastyczne spadki. Głównym problemem jest brak kontroli nad adresem wyświetlanym przez Google. Poza tym, gdy linkujesz wiele podstron na tę samą frazę kluczową, moc linkowania jest dzielona.
Po pierwsze, pamiętaj o optymalizacji pod różne frazy. Dla podstrony, która sprawia problemy, możesz wybrać bardziej niszowe słowa kluczowe.
Innym rozwiązaniem jest stworzenie odpowiedniej struktury. Wykonuje się to przez odpowiednie linkowanie ich między sobą zaczynając od podstrony z najbardziej konkurencyjnymi słowami kluczowymi. Pozostałe optymalizujesz pod inne frazy, a następnie umieszczasz w nich odnośnik do 1 strony. Spowoduje to nie tylko rozjaśnienie sytuacji i pokazanie Google, którą stronę ma wybierać. Dzięki temu rozwiązaniu zyskasz dodatkowy ruch z podstron zoptymalizowanych pod dodatkowe słowa kluczowe. Poza tym, dasz czytelnikom więcej wartościowego contentu.
Możesz też usuwać słowa kluczowe albo poprawić optymalizację na stronach i podstronach, które sprawiają kłopot. Aby content był jak najlepiej zoptymalizowany, frazy kluczowe najlepiej umieszczać w title, adresie strony, altach oraz treści.
Warto unikać też powielania treści. Jeśli piszesz artykuł na temat, który się już pojawił, albo tematyka jest bardzo mocno zbliżona, istnieje ryzyko kanibalizacji. W takim przypadku najlepiej jest zaktualizować już istniejącą treść. Jeśli chcesz zachować starą wersję, możesz go przenieść na inną podstronę.
Ostateczną bronią z kanibalizacją jest przekierowanie 301 lub zastosowanie cannonicala. Trzeba jednak pamiętać, żeby stosować ten sposób w ostateczności.
Najprostszym i najczęściej polecanym sposobem jest optymalizacja podstron pod różne słowa kluczowe. W przypadku rozbudowanych serwisów, najbardziej konkurencyjne frazy dostaje strona główna, następnie kategorie i podkategorie (ewentualnie tagi). Na końcu słowa kluczowe zostają przydzielone produkty - ich główną frazą jest ich własna, pełna nazwa.
Niewątpliwą zaletą tak zbudowanego serwisu jest to, że każda z podstron w pełni wykorzystuje swój potencjał, wyświetlając się dla rożnych zapytań. Cała praca leży po naszej stronie - Google nie jest zaangażowane w wybór podstrony dla danego zapytania. Przy otwarciu kilku podstron, dzięki tytułom wiemy, jaka jest tematyka każdej z nich.
Jeśli strony są zoptymalizowane pod kątem tych samych słów kluczowych, może dojść do rywalizacji lub grupowania podstron. W tej pierwszej sytuacji mamy do czynienia właśnie z kanibalizacją.
Jednak okazuje się, że nie zawsze warto unikać wykorzystywania tych samych słów kluczowych w kilku miejscach. Jeśli dobrze zoptymalizujemy strony, Google odpowiednio je pogrupuje. Niestety, takiego rozwiązania nie stosuje Bing, który po prostu wyświetli w wynikach wyszukiwania wszystkie pasujące wyniki.
Po pierwsze, należy ograniczyć się do tylko 2 podstron. Grupowanie dla większej ilości spowoduje, że albo nie zostaną wyświetlone, albo zostaną ukryte pod tekstem “Pokaż więcej wyników z…”. W ten sposób tracą swój potencjał. Lepiej go wykorzystać w inny sposób.
Najlepsze efekty daje zgrupowanie par podstron z sąsiednich poziomów. Przykładowo:
strona główna i kategoria
kategoria i podkategoria
podkategoria i produkt
Najłatwiej jest wpłynąć na ich zgrupowanie, bo zazwyczaj znajdują się w odległości jednego kliknięcia. Ważne jest też, żeby wybrane słowo kluczowe pełniło rolę słowa pomocniczego zamiast głównego, inaczej znowu możemy spowodować kanibalizację.
Przy optymalizacji musimy skupić się przede wszystkim na sekcji title. Oznacza to, że na początku należy wstawić to, co najlepiej określa zawartość podstrony, a dopiero później słowa pomocnicze.
W najgorszym wypadku Google wybierze podstronę lepiej zoptymalizowaną dla danej frazy. W najlepszym uzyskamy to, do czego dążymy - zgrupuje nasze adresy. Wyróżni nas to wśród konkurencji.
Jak wiadomo, podstrony wyżej w hierarchii zazwyczaj gromadzą najwięcej mocy z backlinków i linkowania wewnętrznego. Oznacza to, że łatwiej je wypozycjonować niż podstrony znajdujące się “głębiej”.
Przy dobrze wykonanym grupowaniu, podnosimy pozycję strony głównej kategorii, która powinna pociągnąć za sobą całą kategorię. Można to osiągnąć dzięki zmianie title. Jednak przy słabych wynikach może pomóc delikatne podlinkowanie strony głównej na nową frazę. Należy wtedy linkować na ten sam anchor oba adresy, uwzględniając, by strona główna była delikatniej “potraktowana” niż kategoria.
