Nagły spadek widoczności strony w wynikach wyszukiwania przedkłada się, w sensie negatywnym, na konkretne korzyści jakie mamy z prowadzenia strony internetowej. Jeśli jest to sklep internetowy, spadek będzie oznaczał zmniejszenie się ilości klientów, a co za tym idzie spadek przychodów firmy. W przypadku stron związanych z programami afiliacyjnymi, będzie to również zmniejszenie ilości klików i prowizji. Również strony czysto informacyjne, tak zwane "strony wizytówki", mogą odczuć ten problem. W skutek spadku potencjalni klienci, szukający produktów lub usług w sieci, nie znajdą danej firmy, a zamiast niej znajdą konkurencję. W każdym przypadku spadek pozycji strony w wynikach wyszukiwania będzie dotkliwą stratą.

Najważniejszą czynnością będzie w takim przypadku poszukanie przyczyny spadku widoczności. Jest to o tyle ważne, że działając bez odpowiedniej wiedzy, możemy jeszcze zaszkodzić pozycji strony niż jej pomóc. Przyczyny mogą być bardzo różne i niekoniecznie oznaczają wykorzystywanie nieetycznych metod SEO. Oczywiste jest, że strona długo nie aktualizowana, gdzie od dawna nie pojawiły się nowe treści, będzie spadać w wynikach wyszukiwania. Przyczyną spadku mogą być także problemy z serwerem lub skryptem strony, który powoduje powolne ładowanie się strony. Poważnym problemem jest zawirusowanie strony, które wywołuje wyświetlanie się komunikatu o zagrożeniach na stronie.

Wyszukiwarki są nastawione nie tylko na to, aby wyszukiwać w sieci tylko wartościowe treści, ale także na prezentowaniu użytkownikom jak najbardziej trafnych wyników wyszukiwania. Generalnie chodzi o to, aby użytkownik, po wpisaniu poszukiwanej frazy, uzyskał to czego szuka. Niestety zdarza się często, że otrzymuje strony zaspamowane, bezwartościowe, które mimo to w jakiś sposób zostały wyszukane na te słowa kluczowe. Dlatego zadaniem Google jest usuwanie takich stron z indeksu lub obniżanie ich pozycji. Najczęstszą przyczyną kar od Google, typu filtr na słowa kluczowe lub całkowite wyrzucenie z indeksu, jest nieetyczne SEO.

Sprawdzanie strony w narzędziach dla webmasterów Google

Stronę należy dodać do narzędzi dla webmasterów Google używając wszystkich dostępnych adresów. To znaczy strona powinna być dodana z adresem z www i bez www, oraz z protokołem https jeśli takiego używa. Następnie należy stronę zweryfikować aby udowodnić Google, że jesteśmy jej właścicielem. Najczęściej czyni się to przez umieszczenie specjalnego pliku na koncie hostingowym lub dodanie kodu do źródła strony.

Informacja o ewentualnych karach od Google znajduje się w zakładce "Ruch związany z wyszukiwaniem" i "Ręczne działania". Jeśli w zakładce tej pojawia się informacja, że nie wykryto ręcznych działań antyspamowych, oznacza to, że Google nie nałożyło kary na stronę. W przeciwnym wypadku otrzymamy informacje na temat niekorzystnych działań wykrytych na stronie.

Nienaturalne linki przychodzące

Nienaturalne linki są najczęstszą przyczyną kar od Google. Najczęściej są one zdobywane w nieetyczny sposób poprzez dodawanie strony do bardzo wielu katalogów, spamowanie komentarzy, linki we wpisach na forach czy tzw. księgach gości. Linki takie przychodzą ze stron o małej wartości. Duża ilość takich linków prowadzących do strony może wskazywać na nieetyczne SEO. Są również przypadki, gdy Google znajdzie trochę podejrzanych linków na stronie, która w całości jest wartościowa. W takim przypadku właściciel strony otrzymuje taką informacje w narzędziach dla webmasterów. Aby naprawić problem należy te linki usunąć. Sprawa jest dość prosta, jeśli właściciel strony wstawił spamerskie artykuły w jakichś serwisach pozycjonerskich lub tzw. preclach. Wówczas można zalogować się do takiego serwisu i te artykuły usunąć. Jeśli zostały gdzieś umieszczone wpisy gościnne czy komentarze, należy skontaktować się z właścicielami tych stron i prosić o usuniecie tych treści. Jeśli usunięcie linków jest niemożliwe, Google udostępnia narzędzie do zrzeczenia się niepotrzebnych linków.

Sytuacja jest znacznie poważniejsza, gdy takich linków jest bardzo dużo. Dzieje się tak, gdy strona uczestniczy w systemach wymiany linków lub gdy linki zostały kupione. Aby naprawić naruszenie zasad Google, należy te linki usunąć poprzez skontaktowanie się z serwisami, na których są one umieszczone i zażądanie usunięcia ich lub nadania im atrybutu "nofollow". Jeśli nieetyczne działania SEO były wykonywane przez dłuższy czas, na przykład zostało dodane bardzo wiele spamerskich komentarzy na blogach, nie da się usunąć wszystkich tych linków. Google życzy sobie, aby podjąć działania i zrobić tyle ile się da. Na koniec można skorzystać z narzędzia pozwalającego zrzec się niepotrzebnych linków.

Nienaturalne linki wychodzące Również linki wychodzące z witryny mogą być uznane za nieetyczne SEO. Chodzi tu o linki pochodzące z systemów wymiany linków lub linki do stron nie związanych tematycznie z daną stroną. Szczególnie źle widziane przez Google jest umieszczenie tych samych linków w dużej ilości na wszystkich podstronach witryny. Dobra wiadomość jest taka, że usunięcie tych linków jest dużo mniej pracochłonne.

Google uznaje za naturalne linki związane z treścią strony. Umieszczamy je dlatego, że coś nam się podoba. Pisząc artykuł powołujemy się na informacje związane tematycznie znajdujące się na innej stroni i linkujemy do tej strony. Aby uzmysłowić sobie czym są naturalne linki, można zadać sobie pytanie czy umieścilibyśmy taki link, gdyby nie było wyszukiwarek.

Nienaturalne linki z reguły nie są związane z treścią strony. Źródłem ich są systemy wymiany linków, które w zamian za linki przychodzące wymagają umieszczenia na stronie kodu, który generuje linki wychodzące. Inną przyczyną powstawania takich linków jest sprzedaż linków przez właściciela strony czy to za pieniądze czy za coś w zamian.

W przypadku linków wychodzących nie jest konieczne usunięcie ich. Ma to szczególne znaczenie jeśli są to linki np. pochodzące od sponsorów, których nie chcemy usuwać. Według Google wystarczy jeśli te linki nie będą przekazywały PageRank. Jednym z rozwiązań jest ustawienie dla tych linków atrybutu "nofollow". Innym rozwiązaniem jest

przekierowanie linków na stronę, które jest blokowana przed indeksowaniem w pliku robots.txt.

Brak wartościowych treści na stronie Najczęstszym powodem uznania strony za bezwartościową przez Google jest duża ilość podstron z niewielką ilością tekstu lub zduplikowane treści. Google uznaje za bezwartościowe strony przejściowe, które nie posiadają treści same w sobie lub zawierają tylko słowa kluczowe, lecz posiadają tylko link aby przejść dalej. Przykładem stron nie przekazujących wartościowych treści, mogą być strony firm, które obsługują różne miasta lub regiony. Firmy takie tworzą strony dla każdego regionu. Ich zawartość jest dokładnie taka sama i różni się tylko nazwą miasta. Innym przykładem są strony tworzone do zarabiania na programach partnerskich. Strony takie mogą zawierać wartościowe treści, jeśli ich właściciele zadbają oryginalne opisy i artykuły. Na przykład pisanie recenzji książek i wstawianie do nich linków partnerskich, nie jest uznawane za bezwartościowe treści, gdyż ludzie lubią zapoznawać się z opiniami i recenzjami. Za słabą treść uznaje się kopiowanie treści, zdjęć, opisów ze strony programu partnerskiego, bez dodawania żadnych wartości od siebie. W taki sposób powstają duże ilości podobnych stron.

Kolejnym przykładem stron o słabej jakości, są strony zawierające duże ilości tekstów pobranych z banków artykułów.

Dużo poważniejszy problem występuje wtedy, gdy strona zawiera czysty spam. Dzieję się tak, gdy strona zawiera treści, często generowane automatycznie, pobrane z katalogów lub precli. Użytkownicy precli masowo dodają do nich mało wartościowe teksty. Często dodawane są identyczne teksty do wielu precli. Strona stanowiąca zbitek treści pobranych z takich źródeł nie ma żadnej wartości dla odbiorców.

Google uważa za wartościowe strony, na których znajduje się unikalna treść, coś co właściciel strony daje od siebie. Mogą to być eksperckie artykuły, opinie o produktach, doświadczenia z użytkowania produktów, własne doświadczenia itp czyli treści, których nie można znaleźć gdzie indziej.

Spam generowany przez użytkowników Właściciele blogów lub for internetowych często boryka się z problemem dodawania spamu. Przykładam spamu jest zakładanie na forach wielu profili, gdzie jako nazwa użytkownika jest fraza kluczowa. Typowe działanie spamerski to dodawanie identycznego komentarza z linkiem na wielu blogach. Dzieje się tak na forach lub blogach, które nie są moderowane. Aby uniknąć tego problemu na blogu należy wyłączyć możliwość dodawania komentarzy bez moderowania. Każdy komentarz musi być zatwierdzony zanim pojawi się na stronie. Komentarzy spamerskich jest z reguły bardzo dużo i nie chcemy otrzymywać za każdym razem maila, że dostaliśmy komentarz. Dlatego warto korzystać z wtyczek, które wrzucają podejrzane komentarze do Spamu.

Innym sposobem jest używanie tzw. captcha, czyli zmuszenie użytkownika do przepisania tekstu lub liczb z obrazka zanim wstawi komentarz.

Nadmierne nasycenie słowami kluczowymi Właściciele stron, aby podnieść pozycję strony w Google, tworzą teksty tak nasycone słowami kluczowymi, że stają się one praktycznie nieczytelne lub nie niosą wartościowych treści. Inną metodą piętnowaną przez Google jest umieszczanie słów kluczowych lub linków w sposób niewidoczny dla użytkownika. Przykładem bezwartościowej treści są również stopki stron, gdzie upchane zostały linki lub słowa kluczowe. Jeśli znajdziemy w narzędziach dla webmasterów komunikat o nadmiernym nasyceniu słowami kluczowymi, należy tego typu teksty poprawić lub usunąć.

Autorem tekstu jest: Łukasz Wudyka specjalista SEO/SEM właściciel marki YouBoost ​

Jaki rodzaj strony wybrać statyczną html czy stronę CMS

Budując stronę internetową dla firmy, jej właściciel lub dział marketingu będzie musiał wybrać rodzaj strony. Czy będzie to strona statyczna, zbudowana w html, czy też strona typu CMS, której treść jest dynamicznie generowana przez skrypt. Często właściciele stron, rozmawiając z agencją interaktywną, podejmują decyzję o rodzaju strony opierając się na poradach ze strony webdeveloperów. Warto więc zapoznać się z wadami i zaletami obu typów stron.

Statyczna strona internetowa

Strony statyczne kojarzą się ze starymi stronami tworzonymi wiele lat tamu. Wygląd takich stron na pierwszy rzut oka zdradza trendy projektowania stron sprzed wielu lat. Ale nie koniecznie tak musi być. Strony zrobione w czystym htlm i css mogą mieć podobnie nowoczesny i estetyczny wygląd jak motywy do nowoczesnych stron CMS.

Statyczna strona html jest zabiorem plików tekstowych. Nie wymaga ona bazy danych ani serwera z dostępem do php, ponieważ wszystkie dane strony znajdują się w plikach tekstowych. Strona taka składa się z kodu, tekstów i zdjęć. Wszystkie treści wpisuje się bezpośrednio do kodu strony.

Zalety statycznych stron internetowych

● Jedną z najważniejszych zalet statycznych stron HTML jest znacznie większa kontrola nad strukturą plików i linków. Nie ma tu ograniczeń w zaprojektowaniu podstron i ich adresów url. Strony generowane przez skrypt mają z reguły ustaloną strukturę podstron. Na przykład WordPress posiada tak zwane wpisy i strony statyczne i trzeba się do tego ograniczyć. Również strukturę katalogów i podkatalogów można dowolnie zaprojektować i odpowiednio polinkować.

● Prosta statyczna strona będzie się ładować znacznie szybciej niż strona generowana przez skrypt. Dzieje się tak dlatego, że nie ma tu połączeń do bazy danych czy połączeń do wtyczek. Wszystkie dane na stronie są już zawarte w jednym pliku HTML.

● Znacznie łatwiej jest zachować bezpieczeństwo strony w html. W przypadku jakichś usterek, włamania itp, wystarczy stronę skasować i załadować w jej miejsce czystą stronę z komputera. Nie musimy też pamiętać o kopii zapasowej, gdyż zmiany dokonujemy w plikach na komputerze, które są następnie przesyłane na serwer.

● Stronę taką można bardzo łatwo przenieść na inny hosting. Wystarczy przenieść pliki. Jeśli chcemy obejrzeć stronę przed wgraniem jej na serwer, można ją otworzyć na swoim komputerze bez potrzeby instalowania lokalnego serwera. Stronę statyczną w html można też spakować i przesłać mailem.

Wady statycznych stron internetowych

● Jeśli strona posiada wiele podstron, na których powtarza się nagłówek i stopka, stałe elementy trzeba ręcznie skopiować we wszystkich plikach. Modyfikacje strony będą bardzo pracochłonne. Dodanie jednego linku trzeba powtórzyć na wszystkich podstronach. Zmiana, na przykład, numeru telefonu firmy będzie wymagała zmian we wszystkich plikach. Problem ten można obejść przez dodawanie wszędzie tego samego nagłówka lub stopki przy pomocy odwołania php. W tym przypadku będzie trzeba dokonywać zmian tylko w jednym pliku. Jednak wymagany jest w tym przypadku serwer obsługujący php.

● Zmiany na stronie dodaje się bezpośrednio w kodzie html i css. Dlatego też zajmować się tym może tylko osoba obeznana z kodowaniem html/css. Można zakupić wiele szablonów stron html. Jednak ich treść czyli zdjęcia i artykuły musi zmieniać osoba znająca się na kodowaniu html/css.

● Nie istnieją wtyczki czy pluginy do stron html, które wystarczyłoby zainstalować. Jeśli potrzebna jest dodatkowa funkcjonalność do strony, należy ją dodać przy pomocy skryptu. W tym przypadku konieczne będzie zatrudnienie programisty.

Cms strony internetowe generowane dynamicznie przez skrypt Strony tego rodzaju są dynamicznie tworzone przez skrypt, który pobiera treści z bazy danych i wyświetla je na stronie. Istnieje ogromna ilość skryptów, które budują strony od zwykłych stron informacyjnych czy blogowych, przez sklepy internetowe, aż do dużych serwisów portalowych spełniających różne funkcje. Celem takich stron jest wykonywanie wykonywanie różnego rodzaju zadań oraz interakcji z użytkownikami. W zależności od działań użytkownika, strona odpowiada wymaganym działaniem.

Przykładem mogą tu być strony lub wtyczki dodające ogłoszenia lub aukcje. Skrypt samodzielnie dodaje na stronie ogłoszenie dodane przez użytkownika, który wpisuje je do formularza. W przeciwnym razie użytkownik musiałby wysłać swoje ogłoszenie mailem, a pracownik serwisu musiałby je ręcznie dodać w odpowiedniej kategorii. Zrozumiałe jest, że strony CMS oszczędzają czas i nakład pracy.

Strony CMS posiadają panel sterowania, gdzie po zalogowaniu, dokonuje się zmian korzystając z formularza. Strony takie może obsługiwać osoba bez wiedzy informatycznej.

Zalety stron CMS

● Zmianę na stronie wykonuje się w jednym miejscu i skrypt troszczy się aby znalazła się ona wszędzie tam gdzie tego potrzeba.

● Edycji i zmian na stronie może dokonywać osoba, która nie ma wiedzy informatycznej. Aby wpisać tekst i dodać zdjęcia korzysta się ze zwykłego formularza oraz wygodnych edytorów tekstu.

● Istnieją setki wtyczek i pluginów (zarówno darmowych i płatnych), które rozszerzają funkcjonalności popularnych CMSów.

● Wygląd zewnętrzny takiej strony wystarczy zainstalować tak samo jak każdą inną wtyczkę. Czyli zmiana wyglądu strony wymaga tylko paru kliknięć. W praktyce nie jest to takie proste, gdyż nowy motyw trzeba skonfigurować. Niemniej jednak nie trzeba go projektować i budować od nowa, bo w sieci dostępne są tysiące darmowych i płatnych szablonów.

● Zmiany na stronie wykonuje się dużo szybciej i wygodniej i do tego taniej. Modyfikacje treści mogą być wykonane przez pracownika firmy i nie trzeba do tego zatrudniać webdevelopera.

● Aktualizowanie witryny wykonuje się przy pomocy kilku kliknięć. Nowoczesne CMSy są na bieżąco aktualizowane a każda nowa aktualizacja dostępna jest w sieci.

Wady stron CMS

● Strony CMS są tworzone dla dużej liczby standardowych użytkowników. Dlatego posiadają typowe funkcje, które mogą być przydatne dla większości stron. Jeśli dla danej firmy lub osoby potrzebna będzie strona o specyficznych funkcjach, konieczne będzie zatrudnienie programisty, który taki CMS napisze od nowa. W wielu przypadkach można rozszerzyć opcje CMSu przy pomocy wtyczek. Strona w CMS daje i tak dużo więcej możliwości, niż prosta strona statyczna.

● Strona CMS działa znacznie wolniej niż statyczne strony internetowe. Skrypty i kody są ładowane zawsze bez względu na to czy będą wykorzystane na stronie czy nie. Pobieranie treści z bazy danych, ładowanie wtyczek i skryptów wymaga więcej czasu niż ładowanie strony statycznej.

● Teoretycznie zmiany na stronie mogą być dokonywane przez osobę nie znającą się na html czy programowaniu. W praktyce panele administracyjne wielu CMSów są tak skomplikowane, że będzie potrzebne przeszkolenie. Jednak czas wymagany na zapoznanie się z panelem i tak znacznie się zwraca, gdyż zmiany dokonywane są szybciej i bez konieczności wzywania informatyka.

Biorąc pod uwagę wyżej wymienione wady i zalety, w większości przypadków lepszym wyborem będzie strona CMS, jak Joomla czy WordPress. Jest to szczególnie ważne w przypadkach, gdy strona musi automatyzować prace, jak to się dzieje w wypadku sklepów internetowych, serwisów ogłoszeniowych, czy portali. Generalnie CMS jest niezbędny, gdy strona wymaga wielu zmian dokonywanych często.

Jednak w niektórych wypadkach warto powrócić do statycznych stron html. Strony takie sprawdzają się w przypadkach, gdy nie wymagają one prezentowania dużej ilości treści, która jest często zmieniana. Wiele firm rezygnuje ze stron przeładowanych tekstami, na rzecz przejrzystych stron zawierających tylko najważniejsze informacje dla klienta. Chodzi tu o unikanie zmuszania klientów do czytania długich tekstów lecz przedstawianie im tego co najważniejsze w rzucającej się w oczy formie. Służą temu ikonki, które łatwo rzucają się w

oczy i pozwalają szybko znaleźć odpowiedni link czy informacje. Informacje przedstawia się jako hasła, łatwe do odczytania szybko, a nie długi tekst.

Do takich celów doskonale nadają się proste, statyczne strony html. Są to strony wizytówki firmy, które nie są często zmieniane. Statyczna strona html zdaje egzamin w przypadku stron sprzedażowych, stron zapisujących na newsletter, stron promujących jakieś wydarzenie. Często również stron statycznych używa się do budowy portfolio, gdzie prezentowane są tylko najważniejsze informacje, główne projekty, sukcesy, bez zmuszania użytkowników do czytania długich tekstów.

Autorem tekstu jest: Łukasz Wudyka specjalista SEO/SEM właściciel marki YouBoost.

Link building jest ważną częścią pozycjonowania. Kiedyś liczyła się tylko ilość odnośników, jednak po zmianach w algorytmach ważniejsza stała się ich jakość.

Czym jest link? Niczym innym jak odsyłaczem umieszczonym w innym serwisie lub dokumencie. Są różne formy - link może być anchor textem, grafiką albo czystym adresem URL. Kiedyś największy wpływ na pozycję miały anchory - tekst z frazami kluczowymi. Obecnie ich użycie jest dość często karane przez Google ze względu na ich nadużywanie.

Skuteczny i przemyślany link building znacząco wzmocni naszą pozycję.Obecnie zasadniczo wyróżniamy cztery rodzaje linków: wewnętrzne, zewnętrzne, naturalne oraz nienaturalne. Pierwsze odsyłają do tego samego serwisu, drugie natomiast - do strony zewnętrznej. Trzecie to linki “bezinteresowne”, czwarte natomiast to najczęściej spam - spotykany w dużych ilościach  w komentarzach na blogach i stronach.

 

Jak wyszukiwarka widzi link?

Wyszukiwarki używają linków w dwóch celach. Pierwszym jest odkrywanie nowych stron, a drugim - określanie pozycji strony w wynikach wyszukiwania.

Po sprawdzeniu strony przez roboty, Google indeksuje ją. Musi jednak ocenić wartość danej strony względem danych słów kluczowych. Żeby tego dokonać, pod uwagę nie jest brana jedynie treść danej strony, ale też ilość i jakość linków zewnętrznych, wskazujących na tę stronę. Oznacza to, że im więcej dobrych jakościowo linków prowadzi do Twojej strony, tym lepsza Twoja pozycja w wynikach wyszukiwania.

Taka polityka została wprowadzona w Google w późnych latach 90. Wtedy właśnie wynaleziono PageRank. Przez długi czas był to najlepszy sposób na ocenienie wartości strony.

Jednak, jak wiadomo, zawsze znajdzie się sposób, by oszukać wyszukiwarkę. Stąd wzięły się aktualizacje i nowe algorytmy, które miały tępić nieetyczne sposoby, takie jak SWL-e czy farmy linków. Niektóre sposoby nie są złe same w sobie, jednak zostały nagminnie nadużywane, przez co musiały zostać w jakiś sposób ograniczone. Tępienie złego linkowania to jedno z zadań Pingwina.

Wszystkie czynniki, które Google bierze pod uwagę przy określeniu pozycji, nadal zostają tajemnicą. Zauważalna jest jednak ogromna rola, jaką odgrywa skuteczne linkowanie.

 

Warto rozmawiać

Zanim zaczniesz przekopywać internet w poszukiwaniu stron, z którymi można dzielić treść albo użytkowników, od których można pozyskać zawartość, warto poświęcić chwilę na rozmowę z ludźmi z branży - blogerami i administratorami stron. Inne osoby często mają już pewne doświadczenie i pomysły na to, jak zbudować skuteczną strukturę linkowania.

Dostępne są też różne narzędzia ułatwiajcie nam zadanie. Social Crawlytics pomaga określić, które tematy są popularne, a także chętnie udostępniane. Możesz odszukać autorów tych treści i wymienić się z nimi doświadczeniami.

 

Link building musi być przemyślany

Nie ma co się łudzić, rozsyłanie w ciemno identycznych wiadomości z prośbą o wymianę linków jest równie nieeleganckie, co nieskuteczne. Lepiej jest poszukać dostawców wartościowych treści o wysokiej jakości, posiadających rozbudowane portfolio.Oferta jest bardzo zróżnicowana, jednak warto poświęcić chwilę na jej zgłębienie. Opłacalne korzystanie jest z trochę droższych serwisów, które dostarczają wysoką jakość. Dzięki temu możemy mieć pewność skuteczności naszych działań.

Nie można zapominać o dyskusjach z autorami i dostawcami treści, także tymi zaangażowanymi w media społecznościowe. Pomoże to nie tylko ocenić poziom i wartość ich wiedzy, ale możemy też zyskać potężnego sprzymierzeńca.

Warto też postarać się o zdobycie pozycji opiniotwórczego lidera. Wiadomo, że nie zostanie się nim z dnia na dzień - na pozycję trzeba sobie zasłużyć. Jednak można być pewnym, że im większa nasza renoma, tym chętniej linkowane nasze artykuły.

 

Upomnij się o swoje

Posiadasz prawa autorskie do wszystkiego co tworzysz. Dlatego walcz o swoje! Nie pozwalaj innym witrynom na używanie Twoich grafik, wykresów, itp. bez podawania linku do źródła. Takie działania są kradzieżą i szkodliwym zachowaniem. Jeśli dana osoba chce skorzystać z Twojej pracy, nic nie stoi na przeszkodzie, by podlinkować do źródła - w ten sposób oboje zyskujecie.

 

Monitorowanie

W sieci można znaleźć wiele narzędzi, za pomocą których możemy obserwować dwie interesujące nas rzeczy - udostępnienia i wspomnienia.

Monitorowanie udostępnień pomoże namierzyć osoby, które skorzystały z naszych zasobów bez umieszczenia linku zwrotnego. Dobry monitor udostępnień odnajdzie stronę, która użyła naszej zawartości i poda ich liczbę. Nie pozostaje nic innego niż poprosić administratora strony o umieszczenie odpowiedniej informacji o źródle.

Monitorowanie wspomnień służy raczej budowaniu statystyk. Dzięki odpowiednim narzędziom możemy odnaleźć miejsca, w których została wspomniana nasza marka. Możemy ocenić wiarygodność oraz poprawić ich widoczność. Na pewno przyda się też podczas tropienia depozycjonowania poprzez wystawianie negatywnych opinii.

 

A czas płynie…

I razem z nim przemija aktualność treści. Tym samym stają się nieprzydatne. Trzeba wtedy postarać się odbudować utracone zasoby. Co to oznacza? Możemy uaktualnić naszą treść, a następnie dać znać administratorom stron, które nas zalinkowały, że dana treść zawiera nowsze informacje.

 

Zanim zaczniesz

Pamiętaj, że każda kampania musi się zacząć od dobrego contentu. Nikt nie będzie linkował Twojej strony, jeśli nie będzie na niej wartościowej treści - nawet, jeśli go o to poprosisz. Zaplanuj, jak chcesz, żeby wyglądała Twoja strona. Może warto pomyśleć o blogu?

 

Warto też ustalić swoją własną strategię linkowania. Może być ono oparte na treści, gościnnym wpisie na blogu, zagrywce no czyimś ego i wielu, wielu innych. Każdy znajdzie coś dla siebie. Usiądź i na spokojne pomyśl, jaki sposób będzie najlepszy dla Ciebie.

 

To jak w końcu linkować?

Oto najpopularniejsze metody zdobywania linków.

 

  1. Katalogi. Najlepsze dla firm. Obok linku można podać dane teleadresowe. Najważniejsze jednak, by dany katalog był związany tematycznie z naszą branżą, inaczej możemy dostać karę. Dodając firmę do katalogu zyskujemy od kilku do kilkunastu linków.

  2. Blogi - pierwszą kwestią jest wewnętrzny, branżowy blog oferujący treści, które ktoś może chcieć podlinkować. Walcz o pozycję eksperta, stawka jest wysoka. Druga sprawa to udzielanie się na blogach tematycznych i wplecenie linka w komentarz - choć metoda ta nie zawsze spotyka się z miłym przyjęciem. Zamiast marketingu szeptanego, lepiej “przedstawiać się” linkiem do swojej strony.

  3. Presell pages, tzw. precle. Jest to forma katalogów, do których wrzuca się proste, krótkie teksty z odnośnikami do stron oraz frazami kluczowymi. Warto jednak pamiętać o umiarze, żeby tekst nadal był przyjazny dla użytkownika - zwłaszcza, że algorytmy wyszukiwarek też są dostosowywane pod czytelnika. Mimo wszystko, obecnie, przy dominacji oryginalnego i wysoko jakościowego contentu, precle nie są zbyt często używane.

  4. Fora internetowe. Obserwowanie wypowiedzi internautów to dobra droga nie tylko do zbadania rynku, ale też profesjonalnych odpowiedzi. Oprócz celu marketingowego, jakim jest budowanie wizerunku naszej firmy, w wypowiedzi możemy wplatać odpowiednie linki. Pamiętaj, że nie wszystkie tego typu miejsca mają włączone dodawanie linków. Inną ważną kwestią jest trzymania się zbliżonej tematyki do naszej strony - nie będziemy reklamować kosmetyków na forum o elektronice.

  5. Portale social media. Potęga mediów społecznościowych pomaga zarówno w dotarciu do klienta, jak i w dodawaniu linków. Liczą się zarówno Twoje statusy, jak i treści wrzucane bądź udostępniane przez innych użytkowników. Kluczem do skutecznego linkowania w social media jest posiadanie odpowiednich treści, a także aktywność, która zbliża klienta do marki. Wiele osób ceni bliższy kontakt.

  6. Artykuły sponsorowane.

Pod tym pojęciem mam też na myśli testy produktów. Znajdź blogera, który zajmuje się Twoją branżą, zaproponuj mu współpracę no i… już? Można tak powiedzieć. Część chętnie się zgadza, inni są bardziej sceptyczni. Jeśli masz wątpliwości co do “pisania za kasę”, możesz zaproponować usługę barterową (usługa-usługa albo usługa-produkt) lub wysłać próbki do testów. A co, jeśli się nie spodoba? Jeśli sam wychodzisz z inicjatywą, szanse na negatywne opinie są niewielkie. Bloger raczej przemilczy to, co mu się nie spodobało i skupi się na pozytywach. Jeśli jego opinia będzie nieprawdziwa, zmyślona, i będzie miała tylko na celu zaszkodzenie marce, możesz się odwołać. Jednak, jeśli produkt danej osobie nie odpowiada, zazwyczaj po prostu rezygnuje z recenzji.

  1. Wzajemne linkowanie, polecanie się itp.

Jedna z prostszych metod, zabierająca dużo czasu, ale dająca niezłe rezultaty. Znajdź kogoś, kto mógłby udostępnić Twoją treść, a potem mu to zaproponuj. Proste, prawda? No nie do końca - bądź gotowy na odmowę albo wygórowane wymagania. Jednak często nie tak trudno znaleźć kogoś, z kim można sobie nawzajem pomóc.

  1. Infografiki

Współcześnie internet zdominowały obrazki. Infografiki, które prezentują dane lub proces w jasny, przejrzysty i ciekawy sposób, chętnie są używane ponownie albo wręcz podkradane. Jednak, jak już wspominaliśmy, istnieją narzędzia, które wytropią Twoje grafiki bez odpowiedniego linkowania. Wystarczy wtedy poprosić o dodanie źródła.

 

Jako metodę budowania linków często można spotkać też Systemy Wymiany Linków, czyli SWL, ale są one niezgodne z wytycznymi Google. Często wiąże się to z kupowaniem na nich linków, masową ich wymianą oraz spamowaniem.

 

Jak dobry link building wpływa na mój biznes?

Jak już wspomnieliśmy, dobre linkowanie oznacza dobrą ocenę od wyszukiwarki. Jednak pozycja to nie jedyne, co zdobywa się skutecznym link buildingiem.

  1. Wzajemne relacje

Często w linkowanie angażuje się innych blogerów czy administratorów stron. To powoduje utworzenie się relacji, które mogą nam pomóc w wielu dziedzinach. Przede wszystkim, dobre kontakty wzmacniają częstotliwość linkowania. Trzeba pamiętać, że w biznesie, każda współpraca może przynieść naprawdę spore zyski. Dodatkowo, nie sposób ocenić zaufania, które się w ten sposób buduje.

  1. Wzrost ruchu na stronie

Linkowanie wzmacnia ruch na Twojej stronie - co do tego nie ma wątpliwości. Odnośniki umieszczone w chętnie odwiedzanym serwisie przyciągną internautów. A czy jest coś cenniejszego od potencjalnych klientów? Poza tym, polecenie przez opiniotwórczego blogera wzmacnia zaufanie do naszej marki.

  1. Budowanie marki

Od poznania marki od dobrego polecającego po informacje o produktach i usługach, których może akurat szuka klient - z dobrego linkowania można zyskać naprawdę wiele dla budowania swojej pozycji nie tylko w wynikach wyszukiwania.

 

Dobry link building pomaga zbudować skuteczną pozycję w wynikach wyszukiwania. Należy pamiętać, żeby wszystkie linki miały atrybut dofollow. Dzięki niemu zostaną zaindeksowane przez roboty Google. Równie ważna jest jakość linków. Trzeba mieć na uwadze, że współczesne pozycjonowanie opiera się na content marketingu, dlatego linki także powinny być naturalne, niewymuszone i przyjazne czytelnikowi. Zwłaszcza, że internauci chętnie sami linkują do wysokiej jakości treści.

Autorem tekstu jest Łukasz Wudyka specjalista SEO/SEM właściciel marki Youboost.​

 

 

Mniejsze przedsiębiorstwa nie mają możliwości inwestowania przysłowiowych i dosłownych milionów w marketing i PR. Korporacje, które na to stać odnoszą niemały sukces, podczas gdy mniejsze firmy stoją w miejscu lub zdobywają tylko lokalne rynki bez możliwości pójścia dalej. Jest jednak kilka, darmowych, narzędzi, które ułatwią codzienną pracę PR-owca.

Zazwyczaj komuś, kto nie wie czym zajmuje się PR-owiec wydaje się, że to lekko, łatwa i przyjemna praca od 8 do 16. Nic mylnego, dobry specjalista public relations robi wszystko, dosłownie, i to 36 godzin w 24 godzinnym dniu. Musi umiejętnie posługiwać się narzędziami, oraz znać się na trendach i poświęcać dostatecznie dużo czasu na ewolucję swoich umiejętności, ponieważ świat zmienia się z minuty na minutę, a wraz z nim cały rynek biznesu. W tej branży nie można pozwolić sobie na stanie w miejscu, grozi to katastrofą i wyrzuceniem poza orbitę. Nie ma jednak co wpadać w panikę, w dzisiejszych czasach PR-owiec ma dostęp do całej gamy narzędzi, które przyspieszą i ułatwią mu życie.

Im więcej wiesz tym lepiej

W dzisiejszych czasach specjalista PR wiedzieć musi wszystko, o co go zapytają. Nie ma możliwości, żeby czegoś nie wiedział, ponieważ grozi to upadkiem wiary w danego człowieka. Obecnie do zadań PR-owca należy wysyłanie informacji prasowych i budowanie relacji z dziennikarzami. Proszę się nie dziwić tej relacji, ponieważ specjalista do spraw komunikacji to nie jest dziennikarz, ani odwrotnie. Przyjęło się, że wrzucać te dwa różne zawody do jednego worka, co jest absolutnie karygodnie, ponieważ te dwie specjalności mogą się uzupełniać, ale na pewno się nie pokrywają. Wracając jednak do sedna sprawy, PR-owiec zajmuje się także organizacją eventów, pozycjonowaniem, tworzeniem newsletterów, robieniem zdjęć, a czasami nawet grafiką. Zakres działań profesjonalisty jest szeroki. Zatrudniony człowiek od public relations buduje relacje w mediach społecznościowych i kreuje wizerunek firmy i jej komunikację ze społeczeństwem. Nie chodzi tutaj tylko i wyłącznie o komunikację między firmą a klientem, ale również między firmą, a jej pracownikami. W ramach pracy PR-owiec usprawnia także wewnętrzne porozumienie i przepływ informacji między działami. Aby nie było za lekko, na sam koniec PR-owiec musi być gotowy na każdy kryzys, ponieważ kto, jak nie on zareaguje z zimnym spokojem i okiełzna szalejące problemy?

Czym się zajmujesz?

Tak, jak wspomniano wyżej specjalista public relations znać się musi na wszystkim, a jeszcze więcej robić. Praca jego nie ogranicza się na pisaniu i wysyłaniu informacji prasowych, jak się może niektórym wydawać. Lekkie piórko, które często pojawia się w wymaganiach na pracę PR-owca to nie wszystko, dobry specjalista musi umieć obsługiwać, chociaż jeden, program graficzny i znać zasady SEO. Wspomniane w poprzednim zdaniu pojęcie, musi być znane w dziale PR, zresztą nie tylko ono. Skrótów i pojęć związanych z public relations jest bardzo dużo, a zawodowiec musi się sprawnie w nich poruszać. Możecie sobie zadawać teraz pytanie, to czym w zasadzie zajmuje taki człowiek, przecież nie może być chodzącą orkiestrą? Owszem może i najczęściej jest. Poza tym dobry PR-owiec powinien cały czas się edukować i serwować sobie codzienną wiedzę informacji, zarówno branżowych, jak i politycznych, społecznych i kulturowych. Aby się w tym wszystkim nie pogubić dostępne są różnego rodzaju programy i aplikacje, które ułatwiają życie zapracowanemu PR-owcowi.

  1. Resizer

Narzędzie Google Design powinno być wielofunkcyjne i dostępne zarówno na komputerze, tablecie oraz telefonie z funkcją smart, dlatego ważne jest, aby przed rozpoczęciem pracy z resizerem sprawdzić czy sprzęt spełnia wymagania. Strony responsywne sprawdzać można za pomocą tradycyjnej przeglądarki.

  1. Pocket

Pierwszy krokiem korzystania z narzędzia jest zbieranie pomysłów i inspiracji. Aplikacja ta to codzienne życie PR-owca, bez której, po pewnym czasie, nie da się żyć. Służy ona do przechowywania różnych stron, adresów internetowych. Chodzi o to, żeby zapisać adres URL wraz z jego zawartością, po to żeby móc w dogodnym czasie do niej wrócić. Pocket pomaga nie zgubić w odmętach przeglądarki i natłoku stron ważnych i ciekawych informacji branżowych oraz osobistych. Wszystko co Cię zainteresowało i uważasz za słuszne, aby pokazać treść artykułu koledze czy wspólnikowi, klikasz w aplikację i gotowe. Dodatkowo każdy adres można otagować odpowiednim napisem, dzięki czemu łatwiej poruszać się między linkami różnej treści.

  1. Mesh

Był już pomysł i inspiracja teraz przyszedł czas na realizację. Przy zakładaniu firmy liczy się unikatowy pomysł na biznes, ale ważna jest też wyjątkowa nazwa. Aplikacja mesh  na podstawie słów kluczy pomaga wymyśleć jedyną w swoim rodzaju nazwę. Największym rozczarowaniem jest kiedy wpadniemy na pomysł i wydaje się on wspaniały, a domena jest już zajęta. Wszystko się wali, ale z pomocą przychodzi mesh, który poda nam, jak na dłoni nazwę naszej nowej firmy.

  1. Hipster Logo Generator

Kiedy jest już nazwa potrzebne jest logo. Jego profesjonalne wykonanie nie kosztuje tanio, a początkującej firmy często nie stać na wydatek kilku tysięcy. Tutaj kluczową role odgrywa narzędzie PR, które w krótkim czasie pomoże zaprojektować logo. Samodzielnie wykonane logo firmy to brzmi dumnie. Aplikacja jest całkowicie darmo, a wykonanie logo trwać może nawet 30 sekund. Daje to zarówno zaoszczędzony czas i pieniądze.

  1. Strikingly

Nazwa narzędzia public relations dość trudna do zapamiętania, ale nie warto się zrażać. Narzędzie to pomoże stworzyć stronę firmy. Ten znakomity serwis powstał z myślą o osobach, które o programowaniu nie mają pojęcia, a chcą samodzielnie i bez większych trudności przygotować własną stronę, wizytówkę lub portfolio. Do wykonania strony wystarczy mieć uzupełniony profil na Facebooku i gotowe. Po autoryzacji mamy gotowy projekt.

  1. SumoMe

Jeśli mamy już gotową stronę warto teraz pomyśleć o ruchu i stworzyć swoją listę e-maili. Aplikacja ta to narzędzie, a raczej podręczny zestaw służący do zwiększania ruchu na stronie. Dostęp do niej jest całkowicie darmowy i działa na każdej stronie oraz blogu.

  1. Ad-vise

Teraz czas skupić się na promocji firmy. Najlepszym źródłem promocji są media społecznościowe, nic tak nie podnosi popularności firmy, jak Facebook, Twitter czy Instagram. Przygodę tę zacząć trzeba od przygotowania wpisów. Już tutaj zaczyna się problem, jak długi powinien być post i, jaką grafikę wstawić. Narzędzie ad-vise sprawnie sprawdzi rozmiar grafik w najbardziej popularnych serwisach social-media. Autorzy aplikacji zastrzegają się, że informacje te są na bieżąco aktualizowane.

  1. HootSuite

Jest to najbardziej znane narzędzie do zarządzania mediami społecznościowymi. Nie ma chyba PR-owca, który nie znałby tej nazwy. Jest to jedna z bardziej rozbudowanych aplikacji, trzeba poświęcić dłuższą chwilę, aby poznać jej działanie. Pozwala ona zaplanować posty na Facebooku i Twitterze. Po utworzeniu wpisu można wybrać, kiedy chcemy go opublikować. Planowanie postów to bardzo przydatna funkcja dzięki, której można zaoszczędzić dużo czasu.

  1. Minet.io

Działania promocyjne dla nowo powstałej firmy, ale również dla te, która istnieje na rynku już dłuższy czas są bardzo ważne. Bez nich rynek może zapomnieć o danej firmie. Dzięki minter.io prowadzić można skuteczne działania promocyjne na Instagramie. Sprawdzić tam można źródło zaangażowania fallowersów oraz ich płeć, kraj pochodzenia, a nawet miasto. Narzędzie to umożliwia poznanie najlepszych pozyskanych obserwatorów, najlepszego czasu publikacji oraz tagów. Oczywiście to wszystko za darmo.

  1. Trello

Na sam koniec warto zostawić perełkę, którą jest narzędzie Trello. Pomaga ono w organizacji pracy i kampanii promocyjnych. Jest to coś w rodzaju rozbudowanej wirtualnej tablicy, na której przyklejać można listę zadań. Pod każdą z nich dodawać można karty, w których piszemy o zadaniach i tworzymy kolejkę oraz dopisujemy użytkowników. Narzędzie to jest proste w obsłudze i wyglądzie. Wyznaczone zadania można okrasić komentarzem lub odpowiednią etykietą. Trello połączone jest z plikami naszego komputera.

Darmowe aplikacje, narzędzia pomagają i ułatwiają życie niejednemu PR-owcowi. Przydatne są przy organizacji codziennego życia zabieganych specjalistów, którzy nie wiedzą w co włożyć ręce. Narzędzia te doskonale sprawdzą się także dla amatorów w tej dziedzinie, którzy chcą zainwestować swój czas w stronę Internetową, jej promocję oraz ruch i unikatowych odbiorców. Wszystkie narzędzia stworzono dla przyjemności użytkowników.

Autorem tekstu jest: Łukasz Wudyka specjalista SEO/SEM właściciel marki YouBoost 

Na pewno pamiętacie kultowe postacie z amerykańskiego serialu „The Muppet Show” – Żaba Kermit, Świnka Piggy oraz multum innych śmiesznych stworów. Ich twórca, Jim Henson, stworzył jeszcze „Ulicę Sezamkową” dla dzieci oraz zabawne podziemne stworki „Fraglesy”. Kukiełki Hensona osiągnęły apogeum popularności w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Niestety, najnowsze próby odgrzania przysłowiowego kotleta w ostatniej odsłonie futrzaków nie przyniosły oczekiwanych rezultatów – serial został zdjęty po pierwszym sezonie. Na szczęście, twórczość mistrza doczekała się naśladowców rodem z Polski.

 

Alex Stępień rozpoczął przygodę z kukiełkami w 2007 roku. Najpierw powstał kultowy hit

„Hardkorowe Pierogi” – niedługo potem produkcją zainteresowała się amerykańska stacja Comedy Central. W drodze współpracy powstał serial „Kookły”. Minęło parę lat, i Alex znów bierze się za bary z wyzwaniem, jakim jest wyprodukowanie autorskiego contentu. „Początkowo chciałem stworzyć serial w stylu „South Park”, jednak powstały już polskie klony w postaci „Włatców Móch” i „Blok Ekipy”. Chciałbym stworzyć produkcję trochę bardziej wyrafinowaną pod względem dowcipu, are również wizualnie. Ponadto muzyka, piosenki i parodie będą stanowić ważne elementy. Aktualnie jesteśmy w fazie pre-pre developmentu – nasza postać nabiera kształtów, piszemy scenariusze, testujemy „co ssie a co zasysa”. Sparzyłem się parę razy na produkcji materiałów video, więc podchodzę do tematu dość ostrożnie. Na razie skupiam się na pisaniu scenariuszy, choć powstały już pierwsze materiały: skecz „Kuchenne Wpierdolucje” i szereg animowanych memów.” powiedział nam autor.

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy jak czasochłonne są tego typu produkcje. Sam proces wyprodukowania lalki trwał najpierw parę tygodni. Na początku MC Kiełbasa powstał w kolorze zgniłej parówki i miał wąsik „alfonsa”. Po poprawkach nabrał kolorytu, a teraz, w swojej ostatecznej formie jest jeszcze bardziej brązowy. Do produkcji pierwszego klipu promującego serial będą potrzebne wysokie nakłady finansowe na biżuterię, futra i inne elementy kostiumów.

„Prawdziwym wyzwaniem będzie napędzenie „organicznego” ruchu. Jestem przekonany, że ten typ humoru i sama postać znajdzie fanów. Uznałem, że najlepszym sposobem będzie stworzenie piosenki – popularność poprzedniego projektu „Kookły” zaczęła się właśnie od zabawnej piosenki. Tym niemniej, na pewno pomoże dobra strategia – doradzają mi liczni eksperci w tym Radosław Kaczmarek z Melting Pot, Łukasz Wudyka z youboost.eu. „Prowadziłem też rozmowy z większymi podmiotami zajmującymi się promocja youtuberów, ale próg wejścia był dla mnie zaporowy – nie zgodzę się na oddanie 40% zysków z reklam na YouTube, choć póki co to oczywiście tylko mrzoni. ” mówi A. Stępień.

Za granicą „Muppety” wciąż żyją własnym życiem i mają licznych fanów. Ostatnio powstał film nawet kolejny film pełnometrażowy. Niestety, próba tchnięcia nowego życia w postacie w formacie serialowym skończyła się fiaskiem – powodem było porzucenie korzeni produkcji, czyli piosenek i głupich dowcipów, powiedzmy sobie szczerze – sucharów i dziecinnych skeczy, na rzecz problemów dla dorosłych – rozwody, rachunki, problemy z przełożonymi w pracy, etc. Niestety, była to nietrafiona decyzja. Powstają również różne formaty oparte na lalkach z kultowym „lookiem” lalek Hensona, ale nie wszystkie utrzymują się na długo. Kukiełko często pojawiają się w programach TV typu „talent show”.

„MC Kiełbasa ” będzie łączyć najlepsze tradycje dzieł Hensona ze Słowiańskim sznytem i puszczeniem oczka do widza. Na pewno nie będzie wulgaryzmów, aluzji do alkoholu i narkotyków. Mierzi mnie, gdy widzę nawiązania do tej tematyki w produkcjach dla grupy docelowej 14+. To ma być rodzinna rozrywka. Wiem, że dla wielu wyzwaniem jest napisanie śmiesznego materiału bez klnięcia, dowcipów o gejach, wódzie i trawce – ale ja sobie stawiam wysoko poprzeczkę. W konsekwencji pisanie scenariuszy idzie niestety dość mozolnie. Rozważam aktualnie złożenie projektu do dofinansowania w koprodukcji TVP i PISF” mówi Alex Stępień.

Czas pokaże jak potoczą się losy kiełbasianego bohatera. Na razie wiadomo, że w planach jest seria 10 webisodów na koniec wakacji puszczanych w odstępach cotygodniowych oraz teledysk. Serial ma powstać bazowo po angielsku by była szansa sprzedać go takim nadawcom jak Adult Swim czy Viacom.

youboost logo
Poznaj nas. Zaprzyjaźnij się z nami. Wykreuj przy naszej pomocy swój własny sukces.
ZOBACZ NASZĄ OFERTĘ
KONTAKT
661 538 778
info@youboost.pl
ZOBACZ NASZE PROFILE
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA