Witajcie, wczoraj pojawiliśmy się na Komputronik Gaming. Jednych z najlepiej zorganizowanych turniejów dla graczy CS:Go i LOLa. Pojawiły się tam znane gwiazdy YT jak i śmietanka biznesowa związana z z sceną E-Sportu w Polsce. Co się działo to głowa mała 🙂
Od rana koszulki, kubki smyczki i wszystko co się dało przygotowane przez sponsorów szło specjalnie do was. Serwery działały bez najmniejszego zarzutu, a mini turnieje cieszyły się dużą popularnością. G2A z drukarką 3d i Oculusem. Pojawili się też znani Youtuberzy: Masterczułek, Mattyniu, Faja, Niklaus Pieron. Zrobiliśmy też dla was dwa wywiady. W tym z Erykiem najmłodszym helperem LOLa w Polsce 🙂 I ponad setkę zdjęć tylko z soboty. Ale to nie koniec atrakcji które mamy dla was.
Dzięki uprzejmości Komputronik Gaming mamy dla was do rozdania nagrody w tym koszulki z wydarzenia:) Jak je wygrać za chwilę 🙂
Co ciekawsze będziemy też na Good Game Warsaw gdzie wspólnie wystawimy dla was zespół i stoisko razem z naszym partnerem biznesowym. Ale o tym cicho sza:) Więcej w kolejnych artykułach.
Zdjęcia będą dostępne jutro specjalnie dla was po całym wydarzeniu. A artykuły jeszcze przez najbliższy tydzień. Bo pisania jest o wydarzeniu i o tym co porczyniliśmy od liku i jeszcze troszkę 🙂
Na razie opowiem wam jak wygrać fanty:
1:Należy polubić wydarzenie Komputronik Gamining: https://www.facebook.com/komputronikgaming/?fref=nf
2:Należy polubić nasz Fan Page: https://www.facebook.com/youboost/?fref=ts
3.Osoby nie zarejestrowane na serwisie muszą podać też na PW u mnie, że są z konkursu i nick jakim się podpisały:)
To tyle a zapomniał bym podrzucam zdjęcie koszulki nagród:)
Miałem 19 lat gdy pierwszy raz przekroczyłem magiczne dla mnie drzwi. Wrota świata sprzedaży. Za nimi czekał na mnie zupełnie inny, nieznany mi do tej pory świat. Wiedziałem, że mam do tego dar. Wiedziałem, że mogę się w tym świcie odnaleźć. Wiedziałem, co będzie moim zadaniem i za co firma mi zapłaci. Było tylko jedno pytanie: Jak robić to skutecznie?
Od tamtej chwili minęło wiele czasu. Długo poszukiwałem odpowiedzi na pytanie: jak sprzedawać, by klienci naprawdę chcieli kupować? Jak pracować, by sprzedawać z szacunkiem dla siebie i klienta bez odkrywania wszystkich asów od razu tylko po to, by klient wziął? Dziś znam odpowiedzi na te pytania i dlatego piszę ten artykuł. Zdradzę Ci w nim wiele sprawdzonych przeze mnie i przez czas rozwiązań, dzięki którym moja sprzedaż stała się lepsza i dzięki którym dziś to ja mogę mówić do Ciebie przez ten tekst. Czytaj uważnie, bo warto!
Na początek niezwykle ważne pytanie. Dobrze się zastanów, zanim zaczniesz czytać dalej. Co jest potrzebne, by dwie zupełnie nieznane sobie osoby zatańczyły ze sobą odczuwając wzajemną przyjemność płynącą z tego tańca? Muzyka, umiejętności, chęci, wzajemne zainteresowanie sobą, ktoś, kto prowadzi, odpowiednie miejsce i czas, dopasowanie do siebie w tańcu, przysłowiowa chemia… Z pewnością te elementy pojawiły się w Twojej głowie. A teraz kolejne: które z tych elementów są potrzebne, by dwie zupełnie obce sobie osoby mogły z przyjemnością brać udział w sprzedaży? Czy potrzebny jest odpowiedni dźwięk – cisza? Czy potrzebne są umiejętności, chęci, wzajemne zainteresowanie, ktoś kto poprowadzi tę rozmowę, odpowiednie miejsce, czas, dopasowanie do siebie i przysłowiowa chemia rozumiana jako „nadawanie na tych samych falach z klientem”? Odpowiedź jest prosta: oczywiście, że tak. Zatem dobra sprzedaż jest jak taniec: dostarcza wrażeń, przyjemności, satysfakcji i często wzbudza apetyt na więcej.
Ciekawość pierwszym krokiem do… sprzedaży
Początek tego tańca zacznę od kolejnego pytania: czy da się ująć w schemat człowieka? I tak. I nie. Tak, ponieważ wszyscy składamy się z tych samych organów w ujęciu biologicznym i każdy z nich funkcjonuje podobnie lub nawet tak samo. Nie, ponieważ istnieje w nas coś takiego jak świadomość, umiejętność rozumienia świata i w każdym przypadku funkcjonuje inaczej. Wyobraź sobie dwie rozmowy handlowe przedstawiciela, który sprzedaje produkt reklamowy: Rozmowa pierwsza (pytania sprzedawcy):
- Z jakiej formy reklamy Pan korzysta?
- Czy ogłasza się Pan w internecie?
- Czy jest Pan zainteresowany reklamą w internecie?
Po czym stwierdzenie: chciałbym zainteresować Pana naszą ofertą…
Druga rozmowa sprzedażowa (pytania handlowca):
- Ilu Klientów obecnie generuje Państwa reklama?
- W jaki sposób Pan to monitoruje?
- O ile powinna wzrosnąć ta liczba, żeby był Pan jeszcze bardziej zadowolony z tego typu inwestycji?
- Z jakiej formy reklamy Pan korzysta?
- W jaki sposób ta forma powinna zostać rozszerzona, by wzmocnić wizerunek Pana firmy, zwiększyć zasięg i wygenerować kolejnych klientów?
Po czym padają kolejne pytania dotyczące aktualnej i przyszłej sytuacji klienta zanim nastąpi prezentacja proponowanego rozwiązania. Która rozmowa podoba Ci się bardziej?
Dobry sprzedawca wie o istnieniu świadomości, różnorodnych historii klientów i zupełnie innych oczekiwaniach wynikających z tych historii. Dlatego, gdy rozmawia z Klientem, poświęca mu całą swoją uwagę, z zainteresowaniem słucha tego, co mówi klient i często dopytuje, bo chce wiedzieć więcej. Wie również, że informacja we współczesnym świecie jest cenniejsza niż złoto. Zna doskonale jedną z najważniejszych moich zasad sprzedaży: „O Twojej jakości jako sprzedawcy i ostatecznej wysokości Twojej prowizji nie decyduje to ile udzielisz informacji, lecz to ile ich zgromadzisz. Bo im więcej wiesz, tym mniej musisz powiedzieć. A im mniej musisz powiedzieć, tym bardziej konkretny jesteś.”
Czyje potrzebny zaspokaja większość? Czemu to nie działa?
Wchodzisz do sklepu, rozglądasz się 5 sekund, podchodzi do Ciebie przemiły sprzedawca, który z uśmiechem od ucha do ucha pyta: „W czym mogę pomóc?” Ty, zadowolony, że ktoś zainteresował się Tobą odpowiadasz: „poszukuję koszuli.” Następnie sprzedawca zaczyna prezentować Ci kolejne modele mówiąc: „może ten, a może taki, mamy jeszcze tego typu, są jeszcze takie, a tu może Pan zobaczyć jeszcze te modele.” Elaborat trwa w nieskończoność. Oczywiście każdy model popierany jest szeregiem korzyści, jakie wynikają z zakupu akurat tej koszuli. Niektóre z nich powtarzają się w przypadku każdego, inne korzyści dotyczą tylko wybranych. A Ty tak chodzisz, słuchasz, przechodzisz dalej, po czym… co robisz? Ja … wychodzę.
Zawsze w takiej sytuacji zastanawiałem się, co sprawiało, że sprzedawca mówi akurat o tym, co mnie kompletnie nie interesuje? Zrozumiałem to, kiedy sam zacząłem uczyć sprzedaży. Pojawili się wtedy pierwsi ludzie, którzy podczas szkoleń mówili tak: „ja nie będę klientom mówił o takich korzyściach, bo gdyby ktoś mi to powiedział, to ja bym tego nie kupił” Aha! Mam Cię! – pomyślałem. Wszystko stało się jasne.
Większość sprzedawców, obsługując swoich klientów, koncentruje się jedynie na swoich potrzebach. Wychodząc z założenia, że dla wszystkich ważne jest to samo, co dla nich, więżą naiwnie, że klient doceni fakt, że przedstawili mu najważniejsze, ich zdaniem, korzyści danego produktu. Dziwą się jednocześnie, że klient był na tyle bezczelny, że po takim pięknym referacie i elaboracie śmiał wyjść. Co za wstrętny klient!
Uwaga, otwieram oczy! Najlepsi sprzedawcy wiedzą, że kluczem do sprzedaży jest klient, jego problemy, które chce rozwiązać, jego potrzeby, które generują się z tych problemów i jego własna przyszła sytuacja, która nastąpi po rozwiązaniu problemu i zaspokojeniu potrzeb. Dlatego też tak ważny jest punkt, o którym czytałeś wcześniej – ciekawość klienta, tego co się u niego dzieje, z czego wynika jego sytuacja i jak powinna wyglądać sytuacja, której klient pożąda. W ten sposób poznasz realne problemy, dowiesz się jak masz je rozwiązać i będziesz wiedział, co dla tego klienta liczy się najbardziej.
Schemat, schemat i co dalej
Kiedyś uczono mnie schematów. Mówiono mi, że jeśli będę działał tak, jak karze skrypt, to na pewno sprzedam. I robiłem tak. Skrypty znałem niemalże na pamięć. I faktycznie – w tabeli wyników często zajmowałem pierwsze lub drugie miejsce… od dołu tabeli. Myślałem, zastanawiałem się, szukałem powodów, które sprawiają, że mimo tego, że tak dobrze znam schematy i działam według nich, to nie sprzedaję. Pewnego dnia zostałem oświecony w dość brutalny sposób przez jednego z moich klientów. W czasie rozmowy powiedział mi: „Panie, chyba tylko papier toaletowy jest bardziej przewidywalny od Pana.” Bolało… I bardzo dało do myślenia. Wtedy zacząłem odchodzić od schematów i poszukiwać tego, co w sprzedaży będzie skuteczniejsze. Szybko okazało się, że zdecydowanie najskuteczniejsze jest najprostsze rozwiązanie – całkowite porzucenie schematu i pełne skoncentrowanie się na kliencie. To, w połączeniu z powyższymi elementami, o których czytałeś, dało mi prawdziwą wolność! I właśnie o tę wolność, kreatywność, swobodę działania chodzi w sprzedaży! To jest prawdziwy klucz. Najlepsi sprzedawcy wiedzą, że człowieka nie da się ująć w schemat. Nie da się opisać modelem historii każdego z nas i statystycznie określić naszych potrzeb, wymagań, oczekiwań. Dlatego w sprzedaży rządzi jeden wciąż powtarzający się schemat – BRAK SCHEMATÓW!
Czego oczekuje współcześnie klient od sprzedawcy
Coraz więcej produktów do wyboru i coraz mniej czasu na oglądanie i podejmowanie decyzji. To pewien paradoks współczesnych czasów. I faktycznie tak jest. Wystarczy rozejrzeć się po jakimkolwiek rynku, by szybko stwierdzić, że ilość dostępnych produktów danego typu jest ogromna (np. ilość butów, typów garniturów, samochodów itp.) Jak, goniąc każdego dnia, żyjąc często w zawrotnym tempie, znaleźć czas na przeanalizowanie tak wielu opcji i dokonanie najlepszego wyboru? W tym momencie pojawia się miejsce dla najlepszego sprzedawcy. Naszą rolą jest pomóc klientowi i w pewnej części zdjąć z niego ciężar procesu podejmowania decyzji wychodząc z roli typowego sprzedawcy, który jedynie prezentuje swoją ofertę. Nowa rola sprzedawcy polega na tym, by poprzez pełną koncentrację swojej uwagi na kliencie, zdrową ciekawość nakierowaną na jego aktualną i przyszłą sytuację, w jakiej klient chce się znaleźć, zaproponować, doradzić najlepsze i kompleksowe rozwiązanie. Celem sprzedawcy powinno być rozwiązanie problemu klienta, pełne zaspokojenie jego potrzeb i umożliwienie poprzez swoje produkty i usługi znalezienie się klientowi w sytuacji, która jest przez niego pożądana. Klienci bardzo chętnie oddają ciężar podejmowania decyzji. To sprawia, że dany zakup przestaje być dla nich koniecznością, kłopotem, a staje się przyjemnością i czymś, co generuje pozytywne emocje. Sprzedawca postępując w ten sposób zyskuje szacunek klienta, buduje swój wizerunek jako specjalista godny zaufania i zyskuje duże szanse na dalsze polecenia i kontakty do kolejnych potencjalnych klientów.
Czego potrzebuje sprzedawca?
Dwóch umiejętności, które są jak pedały przy rowerze – w przypadku braku któregokolwiek, ciężko na nim pojechać. Te umiejętności to sztuka zadawania pytań i słuchanie. Chcesz pytać – musisz słuchać. Chcesz mieć czego słuchać – musisz pytać. To pytania stanowią główną siłę rozmowy handlowej. Przypomnij sobie przykłady dwóch rozmów z początku tego artykułu. W przypadku której rozmowy czułeś się lepiej? Przy której rozmowie czułeś większe skupienie na Tobie jako kliencie? Która rozmowa wciągała Cię z każdym pytaniem coraz bardziej, bo koncentrowała się na Twojej obecnej i przyszłej sytuacji, którą chcesz osiągnąć? Właściwie skonstruowane pytania stanowią największą siłę sprzedawcy. To jednocześnie chyba najtrudniejszy element rozmowy handlowej. Z kolei słuchanie to umiejętność, dzięki której potrafisz wyłapać najważniejsze elementy tego, co mówi Klient. Dzięki tym informacjom potrafisz stworzyć kolejne pytania, które dostarczą Ci następnych wartościowych informacji i pozwolą lepiej rozwiązać problem klienta i zaspokoić jego potrzeby. Dzięki skoncentrowanemu słuchaniu klienta i dobrze postawionym pytaniom jesteś w stanie ostatecznie zaproponować klientowi takie rozwiązanie, które niemalże idealnie sprosta oczekiwaniom, jakie klient stawia przed Tobą. Czy te pytania da się ująć w schemat? A czy da się zainteresować sobą każdą piękną kobietę posługując się za każdym razem tym samym tekstem? No właśnie…
Cecha – zaleta – korzyść na muzealną półkę
Mam dla Ciebie propozycję: weź do ręki lub znajdź w internecie zdjęcie z początku lat 90., popatrz na stroje ludzi i odpowiedz na pytanie: czy ubrałbyś się dzisiaj tak samo? Ze sprzedażą jest jak z modą – zmienia się dynamicznie, bo zmieniają się wymagania ludzi, z którymi pracujesz. Kiedyś wystarczyło powiedzieć: ten kubek jest czerwony, dzięki czemu łatwo znajdzie go Pan w szafce i to sprawi, że będzie mógł Pan po niego szybko sięgnąć. Dzisiaj to zdecydowanie za mało, by sprzedać ten sam kubek. Dziś kluczem do zaprezentowania propozycji jest odwoływanie się do problemów, potrzeb klientów i takie prezentowanie swoich produktów i usług, które stanowi bezpośrednią odpowiedź na dwie kluczowe kwestie: na to, gdzie obecnie znajduje się klient i w jaki sposób Twój produkt/usługa pomoże mu znaleźć się tam, gdzie chce. Najlepsi sprzedawcy działając w ten sposób często zwiększają koszyk sprzedawanych elementów i zapewniają swoim klientom całościowe, kompleksowe rozwiązanie, które w szybki sposób rozwiązuje ich sytuację. W ten sposób sprzedaż staje się elementem biznesu klienta, a sprzedawca dostawcą ważnych rozwiązań, dzięki którym klient może: czuć się bezpiecznie, rozwijać się lub/i zapewnić sobie chwilę przyjemności wynikającą z zakupu.
Przeczytałeś. Dziękuję, że poświęciłeś swój czas i energię, by zaznajomić się z tym, co od lat gra w mojej duszy i jest bliskie memu sercu. Ten tekst to zbór ponad 10 lat doświadczeń w sprzedaży. Czy za 10 lat będzie dalej aktualny? Nie wiem… Wiem natomiast co innego: wiem, że sprzedaż jest dynamiczna i wymaga tego, by cały czas obserwować swojego klienta. Wiem, że sprzedaż to poświęcenie klientowi 100% swojej uwagi. Wiem, że sprzedaż to każdorazowe wychodzenie poza schematy. To działa. To jest skuteczne. To daje wolność. I o to chodzi w tańcu zwanym sprzedażą!
Tekst podesłał Szymon Lach. Szkoleniowiec w Goolden Speach. Szymon jest najlepszym trenerem sprzedaży. w Polsce.
Czego by tu nie napisać zawsze będzie mało. Rocznie wyszukiwarka Google, wprowadza około 500 zmian do swojego algorytmu, który odpowiada za precyzyjne i dopasowane wyniki wyszukiwania. Czasem to tylko zmiana pokazywania wyników wyszukiwania, inne potrafią mocno wpłynąć pozycje poszczególnych stron w internecie. O pozycji strony w rankingu wyszukiwarki Google, decyduje ponad 200 czynników. Tylko pojedyńcze wyjątki, zostały ujawnione przez Google. Reszta jest pilnie strzeżona. Wprowadzane aktualizacje często zmieniają, zakres jak i znaczenie poszczególnych czynników wpływających na ranking w wyszukiwarce Google. Zdecydowanie znaczna większość zmian, jest nie zauważalna dla zwykłych użytkowników przeglądarki i Google nie podaje o nich informacji. Co jakiś czas pojawiają się jednak ważne aktualizacje, które bardzo mocno wpływaja na pozycję serwisów. O wiele bardzo ważnych zmianach Google oficjalnie nie mówi. Algorytmowi Google poświęcono dziesiątki jeśli nie setki stron. Które zajmują się jego rozszyfrowaniem. Zmiany które następują szybko po sobie, sprawiają że dziś każda firma potrzebuje specjalisty od pozycjonowania by być na czasie, w związku z częstymi zmianami algorytmu.
Jeśli chcesz zapoznać się z naszymi usługami w tym i pozycjonowania: https://youboost.pl/uslugi
Jeśli natomist chcesz przeczytać cały słownik seo: https://youboost.pl/blog/nasze-uslugi/slownik-seo-pozycjonowanie
Grafika pokazuje strukturę strony przyjaznej seo.
Firma Alexa opracowała wskaźnik o takiej samej nazwie. Alexa wchodzi w skład Amazon.com. Wskźnik Alexa, jest tworzony na podstawie danych, zbieranych przez Alexa ToolBar. W wskaźniku tym badany jest ruch generowany przez dane strony, a informację uzyskanę mówią nam o tym, ilu użytkowników z zainstalowanym Alexa ToolBar odwiedza daną stonę, oraz ile tych stron w naszym serwisie przeglądają. Tutaj wskaźnik im mniejszy, tym wartościowszy. Zupełnie odwrotnie niż przy Page Rank.
Jest to narzędzie które zbiera jednak informację o użytkownikach, przez co część internautów przestała z niego korzystać. A aplikacja przez wielu ludzi nazywana jest mianem spywere, czyli aplikacji szpegującej. Często same wyniki budzą wątpliwości, gdyż narzędzie nie jest na tyle popularne by wyniki były mocno miarodajne. Jednak dla wielu, aplikacja ta ma duże znaczenie bo pokazuje popularność domeny.
Wielką wadą Alexa jest sposób mierzenia. Alexa Rank mierzy się dla całych domen. Osoby nie posiadające demeny a tylko subdomeny u usługodawcy, nie skorzystają z tego rankingu. W przypadku korzystania z darmowego hostingu też dostaniemy informację nie na temat swojej strony, a całej domeny hostingodawcy.
W przypadku gdy posiadasz np. darmowego bloga na blogspot.com Alexa Rank poda Ci dane dla blogspot.com a nie tylko dla swojej strony. Co przy darmowych hostingach czyni ją prawie bezużytecznym rankingiem. Jeśli jednak jak my posiadasz swoją domenę, warto korzystać z tego narzędzia. Pokaże Ci ono mierzalne wartości dla Twojej domeny.
Zmniejszanie Alexa Rank - pamiętając, że im mniejsza wartość tym lepsza, polecamy robić wszystko by wskaźnik był jak najniższy. To co warto zrobić, to wstawić widget Alexa Rank u siebie na stronie. Następnie instaluj u siebie na komputerze ToolBar tej firmy. Pamiętaj jednak, że Alexa zbiera informację o użytkownikach i jak pisałem na początku wielu może się to nie spodobać. Zwłaszcza tym którzy cenią sobie anonimowość w sieci.
Jeśli chcesz zobaczyć nasze usługi: https://youboost.pl/uslugi
Jeśli chcesz zobaczyć cały słowni seo: https://youboost.pl/blog/nasze-uslugi/slownik-seo-pozycjonowanie
Jeśli chcesz poczytać o wszystkich naszych usługach: https://youboost.pl/uslugi
Napiszcie nam czy nasz słownik SEO się wam przydał. I ewentualnie czego jeszcze brakuje w naszym słowniku dla nas to idealny feedback by uzupełnić wiedzę która ma wam służyć.
Witajcie, jeszcze nie dawno bo w sobotę pisałem artykuł, o tym jak bardzo źle wypadła impreza w Rzeszowie od zapisów po serwery. Padały mocne słowa ze strony graczy. Często też wyzwiska. Sobota po za stanowiskiem G2A wypadła tragicznie. Nie pomogła nawet ilość upominków rozdanych ze sceny. Jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Polecam przeczytać bo to pokaz dobrego zachowania administracji.
Po pierwsze gracze dostali przeprosiny - podstawą w tej branży jest się umieć przyznać do błędów. Ekipa Komputronik Gaming to potrafiła. Oficjalnie na swojej stronie facebookowej przyznali się, że popełnili parę błędów i będą to weryfikować. Nie sztuką jest nie popełniać błędów, sztuką jest z nich wyciągnąć wnioski.
Po drugie - poproszono uczestników wydarzenia o opinię i pomoc przy zmianie warunków turnieju.
Po trzecie - obiecano przypilnować bezpieczeństwa podczas zapisów. Był tutaj wyraźny problem, nie tylko w Rzeszowie ale także w Bielsku i innych miejscowościach. Osoby które będą używać siły czy nie sportowego zachowania będą wydalane z konkursu. Organizatorzy obiecali podjąć działania. Obiecuję wam napisać jak będzie przebiegać kolejka w następnym mieście 🙂 Nasza ekipa pojawi się już o 6 rano, specjalnie dla was i przypilnujemy porządku na imprezie:) Zdjęcia mówią wszystko.
Po czwarte - Komputronik Gaming rozmawia z ESL na temat zachowania adminów i problemów z serwerami. Myślę, że problemy więcej się nie powtórzą. To poważny problem, przy rogrywkach LAN.
Dalej jednak nie wiadomo czy prasa dostanie badge, co jest dla mnie smutną informacją 🙂 Jak zobaczycie gościa z Komputronik Gaming koszulką taką jak wam rzucają i aparatem Samsunga śmiało stawajcie do zdjęć:)
Kolejną wartą uznania sprawą jest, że administracja nie kasowała po za wulgarnymi wpisami, żadnej negatywnej opinii, co spotkało się z pozytywnym oddzewem.
Komputronik Gaming pokazał, administratorom na całym świecie jak powinno się rozwiązywać problemy a nie zamiatać je pod stół.
Co ciekawsze w niedzielę, nie spotkałem się z problemami które występowały w sobotę z serwerami. Co oznacza dobry kierunek obrany przez administrację.
Jeśli chcecie w lepszej jakości zdjęcia piszcie maile w komentarzu.
Metadane to "dane o danych". Takie streszczenie, opisujące określone źródła informacji, w internecie rozumiemy je jako usystematyzowanie treści obiektów, które możemy znaleźć w internecie.
Posłużymy się funkcjami opisanymi przez dr hab. Marka Nahotko, specjalisty w dziedzinie informacji naukowej i bibliotekoznawstwa. Oto dwa najważniejsze podejścia:
- bibliotekoznawcze, kładzie się tutaj duży nacisk na konstruowaniu opisów bibliograficznych dokumentów za pomocą metadanych, a co ważniejsze, do ich sprawnego wyszukiwania.
Metadane spełniają tutaj funkcje:
- informatyczne:
tutaj mamy podejście do metadanych jako zarządzania określonymi danymi, głównie by ułatwić funkcje administracyjne. Zadaniem metadanych jest dostarczenie nam logicznej i uporządkowanej dokumentacji, która opisuje powstanie i konstrukcję oraz sposób w jaki mogą być wykorzystane dane w komputerze.
- Multimedia oraz telekomunikacja: telekomunikacji zawsze towarzyszy przesyłanie określonych danych, np. przy wysyłaniu maili. W czasie transferu dokumentów dołączane są metadane, które pozwalają na identyfikację dokumentu. Jeśli chcesz mieć kontrolę dostępu również musisz skorzystać z metadanych (hasła czy loginy).
- Tworzenie oprogramowania komputerowego: narzędzia CASE wykorzystują metadane. Pojawiają się one zazwyczaj w nawiązaniu do projektowania określonych schematów aplikacji, do tworzenia dokumentacji oraz definiowania kodów źródłowych. Często pojawiają się też metainformacje, które służą wyszukiwarkom internetowym oraz analitycznym.
- Przetwarzanie informacji: tutaj metadane pojawiają się w zakresie standardowych systemów zarządzania bazą danych, jak też przy zintegrowanych bazach bez danych. Kolejnym polem do wykorzystywania metadanych jest indeksowanie danych.
- Archiwizacja danych: istnieją dwie strategie przechowywania długookresowego cyfrowych danych - strategia emulacji oraz strategia migracji informacji cyfrowej z określonej technologii do nowej.
Wyróżniamy jeszcze ostatni podział metadanych ze względu na typ danych: metadane przetwarzania danych i metadane pierwotne.
Chcesz poznać więcej haseł związanych z pozycjonowaniem: https://youboost.pl/blog/nasze-uslugi/slownik-seo-pozycjonowanie
Dzisiejsze media kreują wizerunek kobiety idealnej niczym modelki czy aktorki. Przez to wiele z przedstawicielek płci pięknej czuje się lekko zagubionymi w tym świecie. Szukają więc w internecie porad, jak zbliżyć się chociaż w części do wyglądu ulubionej gwiazdy filmowej. Pomoc oferują im liczne blogi urodowe. Niektóre z nich istnieją od wielu, inne dopiero raczkują.
Jednym z początkujących, ale dobrze rokujących jest blog „Recepta na piękny wygląd”. Dotyczy on przede wszystkim pielęgnacji, w szczególności tej naturalnej i recenzjom kosmetyków. Co zmotywowało autorkę do założenia bloga? „ Chciałam się podzielić z innymi kobietami swoimi doświadczeniami związanymi z urodą. Jestem zwykłą dziewczyną, która nie kupuje luksusowych kosmetyków. Staram się szukać prostych i skutecznych rozwiązań. Do tego, śledząc inne blogi czy kanały na YouTube, doszłam do wniosku, że rzadko poruszany jest temat produktów ze średniej półki. Najczęściej spotykamy porównania kosmetyków 150 zł kontra 15 zł. A co z tymi pomiędzy? Rzadko blogerki o nich wspominają. Chciałabym zapełnić tą niszę” mówi Palefaced, autorka.
Dlaczego warto zajrzeć na tego bloga? Przede wszystkim jest on bardzo przejrzysty, łatwo można trafić do pożądanej przez czytelnika treści. Posty pojawiają się przynajmniej dwa razy w tygodniu. Do tego na bieżąco prowadzone social media- dzięki fanpage’owi na Facebooku można się dowiedzieć o bieżących postach, wypromować swojego bloga dzięki organizowanym Linkowym Party, na Instagramie natomiast poznać zapowiedzi nadchodzących postów.
Oczywiście, przygotowywanie bloga nie kończy się na pisaniu postów. „Oprócz bieżącego tworzenia nowych treści, blogowanie wymaga również poświęcenia czasu na promocję, kontakt z czytelnikami oraz na przygotowywanie zdjęć związanych z treścią- to dla mnie największe wyzwanie. Ale odzew internautów w komentarzach, rekompensują mi czas, którego blog wymaga. Nic nie daje tyle satysfakcji, jak rosnące statystyki wejść- to znak, że ludzie mnie czytają, że warto tworzyć takie treści.”
Co jest pewne, warto uważnie przyglądać się temu blogowi. Widać w nim duży potencjał, przez co za jakiś czas może być dość ważnym graczem w blogosferze urodowej.
"Ogólnie nie polecam, administracja oporna na pomoc uczestnikom, mocno zacofany proces zapisywania teamow przez typka w dlugich wlosach i opasce. Dodatkowo nie polecam również ludzi co wpychali sie w kolejke, wystarczyło jedynie wcześniej wstać." - Damian Kalina
"Je*ać was" - Karol Rodowicz
To jedne z mocniejszych wpisów. Oczywiście graczy którzy są nie zadowoleni jest więcej.
Jak widać sytuacja jest mocno napięta. Może przejdźmy do początków.
Godzina 6.00, pierwszy team ustawia się pod Nowym Światem i zajmuje kolejkę. Byli pierwszą drużyną, która pojawiła się w pełnym składzie. Potem kolejne co jest naturalne. I wszystko było by normalnie gdyby nie to, że ilość drużyn i graczy przekroczyła znacznie przewidywania. W Krakowie, mieście dużo większym od Rzeszowa było o połowę mniej chętnych. I w sumie wszystko ok, gdyby Komputronik poradził sobie z naporem graczy. Jednak zrobił się taki chaos, że nie życzę nikomu przymusu opanowania go. Nie udało się to i Komputronikowi. Dlatego kilku teamom stojącym od rana nie udało się zapisać, co wywołało falę ostrego rozgoryczenia.
Pewnie jeszcze by to przeszło, po prostu organizator nie spodziewał się aż tak dużego zainteresowania i koniec tematu. Ale niestety liczba wpadek była znacznie potężniejsza. Chociażby prasa i media. Pisałem dwa tygodnie temu, czy dostanę zawieszkę, którą mógłbym się oznaczyć jako prasa. Niestety się nie udało. Dali nam koszulki (ja już miałem), które rzucali jako darmówki. Potem było jeszcze tylko gorzej. Na ogół prasa, jaka by nie była zostaje przyjęta miło. Gadżety do testowania, różne darmówki i wiele wiele innych, byśmy tylko napisali pozytywnie o danym wydarzeniu. Co ciekawsze, często ma znaczenie zasięg. Ale my tutaj nie mamy się czego wstydzić mając około 3/4 tyś odwiedzin miesięcznie unikalnych użytkowników. Dodam jeszcze tylko, że jeśli chodz o "gratisy" z konkursu, też mogłem zapomnieć. Pomijając to, że jestem interesowny i lubię mniej lub bardziej być doceniony z tytułu tego, że robię komuś promocję to jednak dalej nie będzie koniec moich narzekań.
Wieszały się jak młodzi Japończycy. Często i gęsto. W ciągu kilku godzin 2 mecze. Porażka. Nawet jak się przyjrzycie na jednym zdjęciu zobaczycie jak się zerwało połączenie. Za obsługę eventu pod kątem działania serwerów i sprzętu odpowiadali chłopaki z ESL. Ponoć liga wygląda zdecydowanie lepiej. Ciekawi mnie więc czemu tutaj mamy problemy. Nie zostały one wyeliminowane od Krakowa. Tam też się pojawiały lekkie problemy. Jednak skala problemu w Rzeszowie była ogromna. Mogła wpłynąć na wyniki rozgrywek!
Wielu z was zapyta się w jaki sposób. Pamiętacie aferę z zielskiem palonym przed meczami Cs:Go by mieć lepszą koordynację? Pomyślcie, że wielu zawodników pracuje nad swoją psychiką (w tym ja), a ktoś ją Wam niszczy denerwującymi problemami z graniem. Część drużyn na dodatek została przeniesiona na kolejny dzień. (Serwery tak się waliły, że nie udało się rozegrać wszystkich zaplanowanych meczów). Znów problem, bo jedna drużyna musi dwa razy zagrać jednego dnia. Pamiętacie jak lepiej się gra po dłuższej przerwie? Nawet jednego dnia? Część drużyn z powodu problemów technicznych nie będzie mieć tego komfortu. Na dodatek zaliczą całonocny stres. Jak widać oporność serwerów pokonała wszystkich.
Obsługa:
Grafika użyta przez nasz serwis jest oficjalną grafiką na FB Komputronik Gaming.
Co ciekawsze wielu graczy miało problem ze znalezieniem regulaminu. Jak ktoś ma to proszę mi go podrzucić będę wdzięczny 🙂 Jest tam przepiękny zapis mówiący o tym, że graczy nie może dzielić dalsza odległość od miejsca zameldowania pomiędzy nimi niż 50km. Konia z rzędem temu kto mi wytłumaczy o co chodzi. Fotki będą z samego rana. I wtedy też podmienię oficjalną grafikę na nasze zdjęcia.
Konkurs zakończony skontaktowaliśmy się ze zwycięzcą, wkrótce zdjęcia z przekazania nagrody:)
